truskawki coraz tańsze, czyli babeczki z truskawkami.

1 czerwca 2011

Pani od truskawek mówi do mnie po imieniu, a do torebki wrzuca nadprogramowe ilości truskawek. Spacerek do mieszkania pozwala pomyśleć co z nimi zrobić. Pierwsze pytanie co jest w domu? Jest mąka, cukier, jogurt, jajka. Będą babeczki i są! Chociaż jest jedno ale, pieczenie w takim upale to naprawdę wyzwanie :)

LISTA ZAKUPÓW:

  • 200 g truskawek 
  • 300 g mąki
  • 120 g cukru
  • 2 płaskie łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 300 g jogurtu naturalnego
  • jajko
  • 80 ml oleju
  • aromat waniliowy/śmietankowy
  • cukier puder (do dekoracji)
DO ROBOTY:
1. Myjemy, obieramy i kroimy truskawki na kawałki.
2. Potrzebne są dwie miski/naczynia. W jednej (większej) mieszamy składniki sypkie w drugiej płynne. 
3. Do miski z mąką dodajemy pokrojone truskawki – mieszamy. 
4. Po wymieszaniu do miski z mąką i truskawkami dodajemy płynne składniki – mieszamy.
5. Przelewamy do foremek
6. Piec w temp. 200 st.C przez +/- 20 min.
7. Ostygnięte babeczki posypujemy cukrem pudrem
Pozdrawiam!
Katjuszka

czerwiec czyli truskawki i pianka truskawkowa.

28 maja 2011

Wczorajsza Warszawa sparaliżowana przylotem Obamy. I ja niecierpliwie czekałam na przylot, ale nie Obamy, tylko Ł. Czekać nie umiem. Poszłam na spacer po truskawki i zebrałam resztę składników. Macie ochotę spróbować? :)

LISTA ZAKUPÓW:

  • 500 g truskawek
  • galaretka truskawkowa
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 200 g śmietany kremówki

DO ROBOTY!


1. Galaretkę rozpuścić w 1/4 szklanki wrzącej wody

2. Truskawki zmiksować z cukrem

 3. Połączyć mus truskawkowy z galaretką. Schłodzić.

 4. Ubić śmietanę z cukrem pudrem

5. Delikatnie połączyć tężejącą masę truskawkową z ubitą śmietaną

6. Przelać piankę do pucharków, miseczek, szklanek, foremek. Schłodzić. Ile? Im dłużej tym lepiej. Jednak nawet godzina wystarczy jeśli nie zależy nam na bardzo „sztywnym” efekcie. Niezwykle proste prawda? :)

Pozdrawiam!
Katjuszka.

o kantorku słów kilka.

24 maja 2011
Początki są trudne. Chyba każdy ma to samo odczucie zaczynając cokolwiek, gdziekolwiek i z kimkolwiek. Jestem Katjuszka i dzisiaj o godzinie 22.43 to właśnie ja zaczynam pisać w moim kantorku. Kantorku? Tak bo to rodzaj kanciapy, małego pomieszczenia w którym chcę poukładać wszystko co lubię. Pamiętam jak Pani w przedszkolu straszyła „kto będzie niegrzeczny pójdzie do kantorka!”. W ciemnościach kantorek budził strach, ale jak tylko żarówka zaczęła się rozgrzewać stawał się kopalnią skarbów. Plastelina, modelina, kredki, farby, zabawki, pieczątki (moje ulubione), wszystko. Gotowanie, malowanie, oglądanie, lepienie, słuchanie i czytanie zapełni mój osobisty kantorek. Pozostaje mi jedno pytanie, zaczytacie się? 
Pozdrawiam!
Katjuszka.