zbliża się powrót w rodzinne strony czyli szukanie zaproszeń ślubnych

27 listopada 2011
145. Igoogle odlicza, a ja razem z nim. Do przejścia z prawie żony na żonę już tuż tuż. Jako, że Święta Bożego Narodzenia to jedyna okazja wręczenia zaproszeń, w końcu musimy jakieś wybrać. Nie wiedziałam, że to takie skomplikowane, męczące, denerwujące i prowokujące do kłótni. Wzorów tysiące, jednak 90 procent już na wstępie odpada. Bo za różowe, tandetne, infantylne, nie nasze, za kolorowe, jak tapeta, jak pozginany bristol, takie każdy wybiera, wymieniać tak mogę długo. Chyba jeszcze nigdy nie usłyszałam z ust Prawie Męża tyle razy słowa nie. Głęboki wdech, świeczki, komputer na kolana, przebrnęliśmy przez kolejne tysiąc albo i nawet dwa. Znalazło się jedno, ewentualnie ale właściwie nie jest takie złe. Lubię te ślubne dylematy. 






Pozdrawiam!
Katjuszka

Zdjęcia pochodzą ze strony www.zaproszeniaslubne.net

dodatkowy mężczyzna w kuchni czyli nowy zakup

28 czerwca 2011
Całkiem przez przypadek trafił do naszej kuchni mikser, którego od przeprowadzki bardzo brakowało. Współpracę między nami oceniam na 6, już po 5 minutach jak się u nas zadomowił zrobiłam sernik na zimno, a właściwie to on zrobił. Co prawda z torebki, ale chciałam już zaraz, szybko sprawdzić jak pracuje. Przedstawiam wszystkim – Pan Zelmer mój nowy mężczyzna w kuchni.

czas na relaks czyli mąka sól i woda

28 czerwca 2011

Oprócz prasowania zabawa z mąką i solą to mój ulubiony sposób na poukładanie sobie myśli. Ulepiony wczoraj, pomalowany dzisiaj o 7 rano kiedy Ł. wychodził do pracy. A teraz? Teraz już leży w kopercie i czeka na podróż do Krakowa. 

Lista zakupów: 
– szklanka mąki
– szklanka soli 
– pół szklanki wody 
– wałek (zauważyłam jego brak u nas w mieszkaniu, posłużyła za niego butelka po winie)
Wszystkie składniki mieszamy. Jeśli ciasto jest za bardzo klejące dosypujemy mąki, jeśli za suche dolewamy wody. Ciasto wyrobione? Możemy zaszaleć! :)
Pozdrawiam!
Katjuszka

lato szybko mija czyli zapasy na zimę

26 czerwca 2011

Rosołu bez zielonej pietruszki nie potrafię sobie wyobrazić.  Tak samo jak ziemniaków bez koperku, szczególnie latem. Dlaczego nie poczuć intensywnego smaku letniej pietruszki i koperku kiedy na dworze temp. poniżej 10 st. C? Bo te sprzedawane jesienią czy zimą nie są tak smaczne. Zachować aromat bardzo łatwo. Wystarczy parę pudełek i nóż. Pociąć i schować do zamrażalki, żeby zimą delektować się intensywnej w smaku pietruszki. Pycha!

Pozdrawiam!
Katjuszka

prawie jak zabawa w piaskownicy czyli mój nowy sposób na galaretki

5 czerwca 2011

Wielkim problemem było dla mnie znalezienie odpowiednich miseczek/ foremek na galaretki, które w sezonie letnim  robię namiętnie. Albo za duże, za małe. Spacerując po Tesco znalazłam te idealne, kosztujące zaledwie 6 złotych. Wypróbowałam od razu i teraz robię galaretkę praktycznie codziennie. Porcje są odpowiedniego rozmiaru, a jedna galaretka zapełnia 3 foremki. Czekanie na nie przypomina mi zabawę w piaskownicy i ten niepokój czy wyjdzie babka, czy wyjdzie galaretka. Genialny kto je wymyślił. :)

Pozdrawiam!
Katjuszka