Niedzielne zachwyty #7

2 lipca 2017
niedzielne zachwyty nowe 1

Dawno nie pisałam tutaj o moich zachwytach, ale nie znaczy to, że nic mnie w ostatnim czasie nie zachwyciło. Wręcz przeciwnie! Zachwycił mnie na przykład serial GLOW, którego premiera była kilka tygodni temu. Zachwycił mnie on na tyle, że gdyby miała odrobinę więcej czasu obejrzałabym cały sezon jednym tchem. 

1.

GLOW to kolejna świetna produkcja od Netflix. Jeśli jeszcze nie masz abonamentu, bądź wciąż się nad nim zastanawiasz, mam nadzieję, że Cię przekonam i jeszcze dzisiaj założysz konto. Naprawdę warto! Chociażby właśnie dla tego serialu. GLOW, a dokładnie Georgeous ladies of wrestling to w skrócie historia grupy kobiet zajmujących się wrestlingiem w latach 80. Wiem co myślisz. Kiedy Łukasz zaproponował mi wspólne obejrzenie pierwszego odcinka pomyślałam – to nie dla mnie i dla Ciebie też nie, prawda? A jednak skradł on moje serce! Poza tym, uwielbiam klimat lat 80-tych i przez 10 odcinków 1 sezonu mogę nacieszyć oko fryzurami i stylizacjami z tych lat. Jeden odcinek trwa 35 minut, to taka idealna długość dla zapracowanej mamy i jej #kwadransdlasiebie.

2.

U mnie od lipca, tych kwadransów będzie zdecydowanie mniej. Pewnie już to wiesz, że po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy. Właśnie dlatego szukałam idealnej dużej torby. Przeszukałam cały internet, żeby znaleźć torbę idealną. Miała być praktyczna, ładna, pojemna i nie kosztująca miliona monet.. Warunkiem było to, żeby bez problemu zmieściło się w niej pudełko z drugim śniadanie, obiadem i woda czy książka. Te wszystkie moje wymagania spełniła torba – worek od me&BAGS. Chociaż, kiedy dostałam przesyłkę, nie byłam nią tak bardzo zachwycona, jak jestem teraz. Postanowiłam nawet, że ją spakuję i jak najszybciej odeślę, żeby poszukać coś nowego. Przed samym wysłaniem obejrzałam ją jeszcze raz, przymierzyłam i pokochałam! Jest idealna do pracy, na plac zabaw i spotkanie z przyjaciółką.

3.

Torebka ta pasuje też do mojej nowej, już ulubionej plisowanej spódnicy, w której czuję się szalenie kobieco. Na pewno wiesz o co mi chodzi. Dobrych kilka miesięcy szukałam tej spódnicy. Przeszłam kilkanaście sklepów, a znalazłam w takim, w którym najmniej się tego spodziewałam i do którego weszłam właściwie przez przypadek. Nie wiem skąd moje przekonanie, że w House, nie znajdę nic dla siebie. Właśnie tam samotnie na wieszaku wisiała moja wymarzona, szara, plisowana spódnica, długością sięgająca za kolano. A skoro jest już spódnica to pora na randkę! Ale mi się marzy randka!

4.

Niestety tego czasu tylko dla mnie i Poślubionego jest naprawdę niewiele, ale dzięki Kasi, autorki bloga WORQSHOP, coraz lepiej swoim czasem gospodaruję. Jej pomysł na to, jak planować tydzień tak mi się spodobał, że zaczęłam planowanie swojego. Ten system naprawdę się sprawdza, więc jeśli chcesz mieć kontrolę nad swoim czasem zobacz jak robi to Kasia. W ogóle jej uśmiech jest tak przyjazny, a jej sposób bycia tak mi bliski, że gdyby tylko była okazja, w swoim tygodniowym planie na pewno znalazłabym czas na wypicie z Kasią pysznej latte.

5.

Bardzo rzadko robię impulsywne zakupy. Takie, że zobaczę, klikam kup, robię przelew i za chwilę to mam. Przeważnie muszę dłużej się zastanowić, przemyśleć czy aby na pewno. Zupełnie inaczej miałam z sukienką dla Mai w mlecze od Pan tu nie stał. Zobaczyłam i się zachwyciłam. Szkoda tylko, że takiej sukienki nie ma w moim rozmiarze.

6.

Zachwyciłam się też ostatnio przyjęciem urodzinowym Basi Szmydt i jej zdjęciami. Bo na tych zdjęciach widać szczęście, radość u cudowną atmosferę jaka panuje w domu u Basi. To naprawdę klimatyczne miejsce, mogę to potwierdzić po kilku herbatach tam wypitych. Basiu! Moje urodziny niedługo, zainspirowałaś mnie. Szkoda tylko, że mój salon jest mikro, ale przecież nie miejsce jest ważne, a ludzie i klimat, prawda?

7.

A na te urodziny na pewno przygotuję moje ostatnie odkrycie. Owoce pod kruszonką z płatków owsianych. Oszalałabym na ich punkcie. To kolejne moje ulubione danie, którego przygotowanie zajmuje dosłownie kwadrans. Jak zrobić taki deser znajdziesz na moim instagramie.

A Ty czym się zachwyciłaś w ostatnim czasie? 

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Basia Szmydt

    Kasiu Ty już masz ten klimat, metraż nieważny <3

  • Aleksandra Kujałowicz

    Podobają mi się Twoje zachwyty. Netfliksa nie mam, rozważam… A co do metrażu to nasz skromny, a goście zawsze wspominają nasze imprezy z przyjemnością :)

  • Lubię takie wpisy! Zawsze odkryję coś fajnego dla siebie 🙂
    Serial bym chętnie obejrzała, ale nie łudzę się, że znajdę na to czas. Choć czekaj, w sierpniu dzieci na kilka dni jadą do dziadków 🙂 jeśli się nie zapłaczę z tęsknoty to serial pewnie obejrzę. Bo bardzo mi tego na co dzień brakuje.
    A urodziny u Basi to super inspiracją, dziękuję! Od początku podziwiam jej dom, przyjęcie zrobiła równie udane 🙂
    Pozdrawiam!! 🙂

  • U mnie przygoda z Netflixem zaczęła się od House of Cards. Tak się polubiliśmy, że razem z mężem zdecydowaliśmy o rezygnacji z kablówki na rzecz Netflixa.

    Zdjęcia Basi mnie również zachwyciły i zatęskniłam za zorganizowaniem jakiegoś spotkania, bo naprawdę już dawno gości z naszym domu nie było. Czas nadrobić :)

  • Nie oglądam seriali boooo – boję się, że mnie wciągną :) Dlatego bezpiecznie wybieram filmy dłuższe, ale oglądamy z mężem na raty (no niestety – takie realia).
    Torebka nawet wpasowała się też w mój gust :)

  • Katarzyna Nowak

    GLOW? No to polecam serial tych samych producentów, i choć ja od samego początku byłam pewna, że TA tematyka to nie to – MYLIŁAM SIĘ (ojjjj, MYLIŁAM!): Orange is The New Black! :-)

  • Angelika Bilina

    Dziękuję za polecenie GLOW, obejrzałam w dwa dni. Super! :) Jeżeli jeszcze nie oglądałaś, to ja polecam SZEFOWĄ na Netflixie ;)

  • Bożena Jędral

    Nie oglądam seriali. Jakos tak wyszło ;) jednak w poszukiwnaiu sukienki w mlecze przepadłam na stronie Pan tu nie stał.

  • Te owoce pod kruszonką są mega! Sama często robię podobne :-)