Sceny z życia 4/2017

1 maja 2017
sceny z zycia 4_2017 (21)

Przywitaliśmy dzisiaj maj. Tak pięknie się zapowiada. To mój ulubiony miesiąc i wcale nie dlatego, że w maju urodzili się Maja i Maks. Maj zawsze zaczyna się tymi kilkoma dniami bez pośpiechu. Opcję zrobić na wczoraj można spokojnie wyłączyć i cieszyć się chwilą. Tak jak przedwczoraj, wczoraj i dzisiaj.

Maj zapowiada się intensywnie, dlatego biorę przed nim głęboki wdech. Intensywnie nie znaczy wcale, że źle. Lubię kiedy dużo się dzieje. Ale zanim zacznę spisywać nieskończenie długie listy rzeczy do zrobienia cieszę się tym co jest tu i teraz. A jest cudownie. Tak jak lubię. Powoli i razem.

Pewnie i Ty tak masz, że na co dzień, gdzieś zapominamy o tych drobnych rzeczach, skupiając się na obowiązkach. Musisz zrobić to i tamto. Życie rodzinne gdzieś się spycha na bok. Nie, nie zapomina się o nim, ale naturalne jest, że kiedy mamy mniej czasu, bliscy dostają go tak samo mało.

sceny z zycia 4_2017 (1) sceny z zycia 4_2017 (5) sceny z zycia 4_2017 (7) sceny z zycia 4_2017 (8) sceny z zycia 4_2017 (9) sceny z zycia 4_2017 (10)

To taki minus dzisiejszych czasów. Już jakiś czas temu z Poślubionym dużo o tym myślimy. Że świat zwariował. Przecież właśnie teraz Maks i Maja nas najbardziej potrzebują.  Wszyscy jesteśmy zagonieni. Dni mijają błyskawicznie, a przecież jeszcze wczoraj był styczeń. Dlatego tak potrzebne nam są te długie weekendy. Nie koniecznie chodzi o wyjazdy. Chodzi o to by odpocząć, i przypomnieć sobie, że się tyle ma.

Takie dni są po to, żeby bez pośpiechu zjeść śniadanie, wypić kawę, porozmawiać, posłuchać radia, pouśmiechać się do siebie, pocałować, przytulić, pośmiać, pozachwycać się swoimi dziećmi, rozbawiać, spacerować. Taka właśnie była końcówka naszego kwietnia.

sceny z zycia 4_2017 (2) sceny z zycia 4_2017 (3) sceny z zycia 4_2017 (4) sceny z zycia 4_2017 (6) sceny z zycia 4_2017 (11) sceny z zycia 4_2017 (12) sceny z zycia 4_2017 (13) sceny z zycia 4_2017 (14) sceny z zycia 4_2017 (15) sceny z zycia 4_2017 (16)untitled-307-tilesceny z zycia 4_2017 (18) sceny z zycia 4_2017 (20)

Maj przywitaliśmy pysznym śniadaniem. Słońce, takie wstydliwe ostatnio zaczęło niepewnie wychodzić za chmur. Była drzemka, tańczenie do piosenek, rysowanie i wspólne zabawy. A po obiedzie i długim spacerem z Przyjaciółmi, zakończonym lodami i zapiekankami. Takimi zapiekankami, które pamiętam z czasów, kiedy sama byłam dzieckiem. W domu herbata z imbirem i kawałek zebry, którą wczoraj upiekłyśmy z Mają. Kiedy skończę pisać, kąpiel, książka i rozmowa z Poślubionym.

To jest moje niebo, nie chcę mieć innego.

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Wspaniale jest mieć czas na bycie z rodziną, na prost gesty, wspólne zabawy, posiłki, rozmowy. Też lubię majowy weekend, bo traktuję go jako okazję do zatrzymania się i złapania oddechu przed ostatnią prostą do wakacji.
    PS. Piękne zdjęcia! Masz oko do super kadrów.

  • Pięknie 😍

  • Urocza jest ta zielona kokarda! Piękne dni :)

  • Uwielbiam Twoje zdjęcia!

  • Weronika Nec

    Ja powoli się uczę znajdować czas dla męża i rodziny, czas dla siebie, a nie tylko praca praca praca. Nie jest to łatwe, kiedy przez ostatnie 5 lat, żyło się tylko dla pracy, ale staram się. Przewartościowałam swoje życie i zaczęłam myśleć więcej o sobie i o bliskich. Tak jest lepiej, tak żyje się lepiej. Uwielbiam wasze Sceny Z Życia. Pozdrawiam was gorąco ;*

  • już się majowych scen nie mogę doczekać ;)

  • U mnie niestety mało czasu, który chciałabym spędzać „po swojemu”. Ale liczę na to, że w końcu przyjdzie lepszy okres :) PS. Piękne zdjęcia :)

    • Warto w swojej codzienności znaleźć chodź odrobinę na ten czas „po swojemu”. Trzymam kciuki, żeby w końcu przyszedł lepszy okres.

  • U Was jak zawsze piękna codzienność. Pełna ciepła, beztroski i spokoju.

  • Pięknie jest u Was…lubię się tu rozgaszczać.

    • Bardzo mi miło, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)