Nasze nietypowe plany na wakacje

28 maja 2017
13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (93)

Maj pachnie wakacjami. Szczególnie, jak jest tak piękny jak teraz.  Pewnie większość ma już jakieś plany na wakacje. Wiesz, że jestem miłośniczką planowania i wszystko muszę mieć spisane i zaplanowane. To samo tyczy się wakacji. Tegoroczne plany wakacyjne są wyjątkowe i inne od poprzednich. Zaraz opowiem Ci dlaczego. 

W tym roku plany na wakacje mamy trochę nietypowe. Dlaczego? Od lipca wracam do pracy, a w związku z tym trudno byłoby mi wziąć urlop, a zresztą sama chyba bym tego nie chciała. Po drugie Maksio już w połowie czerwca zaczyna przygodę ze żłobkiem, dlatego chciałam znaleźć jakieś inne rozwiązanie. Lato to lato. Ładuje energię na cały rok. I mimo, że to zaledwie trzy miesiące trzeba z nich wycisnąć jak najwięcej.

Tak wpadliśmy na pomysł wycieczek rowerowych. Tyle Warszawy jeszcze przez nas nie odkryta, mimo, że mieszkamy tu już kilka lat. Tyle ścieżek rowerowych, których nie znamy. Pora nadrobić zaległości. Dosyć szybko od pomysłu przeszliśmy do realizacji. Kiedy Poślubiony zrobił prezent niespodziankę w postaci roweru, nie było już odwrotu. Rowerowe lato przed nami!

Pozostała tylko jedna kwestia do przegadania – dzieci i to jak one z nami będą podróżować. 

14.05.2017_park skaryszewski (104) 14.05.2017_park skaryszewski (8)-2

Opcje były dwie

Jeden fotelik już mieliśmy, dlatego zastanawialiśmy się czy dokupić drugi. Jeśli drugi to jaki? Wahałam się czy Maksio jest w odpowiednim wieku na tradycyjny fotelik do roweru. Z drugiej strony, kupować specjalne krzesełko dla takich maluszków, które wykorzystamy tylko jeden sezon, wydawało się zupełnie pozbawione sensu. Kiedy tak rozmyślałam, Łukasz rzucił pomysł przyczepki. Wtedy zaczęłam rozmyślać jeszcze intensywniej.

No bo na jaką się zdecydować? Dla dwójki czy dla jednego dziecka, przecież mamy fotelik. A czy Maja w ogóle zmieści się do takiej przyczepki i czy będzie jej wygodnie? A czy nie będzie tak, że pojeździ w niej tylko jeden sezon, a za rok Maks będzie podróżował w niej już sam? Rozmyślałam tak kilka dni i wciąż miałam wątpliwości. Przyczepka, to nie mały wydatek, dlatego musiałam być pewna, że na pewno tego chcemy i przede wszystkim potrzebujemy.

Po kilku tygodniach rozmów, pojechaliśmy po prostu te przyczepki obejrzeć i sprawdzić jak w nich się czują Maja i Maks. Szkoda, że nie zrobiliśmy tego wcześniej! Te przymiarki rozwiązały wszystkie moje wątpliwości. Po powrocie od razu zamówiliśmy przyczepkę dla dwójki dzieci ze sklepu bikester.pl.

14.05.2017_park skaryszewski (83) 14.05.2017_park skaryszewski (85) kolaz5

Pierwsze wycieczki już za nami! Utwierdziły nas w przekonaniu, że był to naprawdę udany zakup. Najbardziej zadowolona jest chyba Maja, bo prawie codziennie pyta nas, kiedy jedziemy na wycieczkę w przyczepce. To chyba najlepsza rekomendacja.

Moim zdaniem to najlepsza opcja, jeśli masz dwójkę dzieci, gdzie różnica wieku nie jest duża. Dlaczego? 

  • dziecko w przyczepce, wozi się wygodniej niż foteliku. Poważnie! Nie musisz kontrolować swojego roweru, tak jak wtedy, kiedy z tyłu jest przypięte krzesełko. Trzeba jedynie pamiętać, że nasz tył jest nieco szerszy
  • odpinanie i zapinanie przyczepki jest banalnie proste
  • do przyczepki dołączone jest kółko dzięki czemu, po odłączeniu przyczepki od roweru, możesz używać jej jako wózka
  • w zestawie do przyczepki Croozer, dołączone jest również kółko do biegania, więc jeśli masz ochotę możesz nawet biegać ze swoimi maluszkami
  • z tyłu przyczepki jest sporo miejsca do przechowywania
  • kiedy Maksiowi zrobi się smutno, Maja zawsze może go przytulić

13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (2) 13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (46) 13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (74)13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (91) 13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (51)

Podróż taką przyczepką jest dla dzieci komfortowa

Nasze po kilku minutach jazdy zasypiają i nie ważne, że właśnie się obudziły. Nasze plany na wakacje to głównie Warszawa, gdzie przemieszczać się będziemy przeważnie po ścieżkach rowerowych. Jeśli planujesz wycieczki w lesie, warto zastanowić się czy nie lepiej wybrać opcję z amortyzatorami, która niestety jest droższa. My mamy wersję bez amortyzatorów i w tych warunkach o jakich Ci pisałam sprawuje się idealnie.

Pewnie zastanawiasz się, co robię z taką ogromną przyczepką, kiedy nie jeździmy? Przyczepka składa się, a po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. To jej kolejna zaleta!

13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (23) 13.05.2017_pierwsza wycieczka rowerowa (82)

Zapomniałabym o jeszcze jednym plusie. Może, dzięki tym wycieczkom pozbędę się tych dodatkowych kilogramów, które zostały po ciąży! Liczę na to i już nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki!

POZDRAWIAM

 

 

Zobacz też

  • Mira Jurecka

    Wspanialy pomysl! My uwielbiamy jezdzic!!

  • Też mamy taką przyczepkę. Póki co pakuję w nią bejbasy i śmigam do przedszkola na piechtę. Ale bliżej wakacji planujemy zakup rowerów i zwiedzanie na nich okolicy. Tym bardziej, że Gizmol nauczył się w ten weekend jeździć na rowerze, yupi! :)
    pozdrawiam serdecznie!

  • My korzystamy z przyczepki dla Alicji już od dwóch lat. Też jest dwuosobowa ale niestety nie przystosowana do ważenia rocznych maluchów :( na razie więc rodzinne wycieczki rowerowe odpuszczamy chyba że znajdzie się jakiś wynalazek, który pozwoli nam przewozić w przyczepce również małą Agnieszkę

  • Katarzyna Nowak

    ŚWIETNY POMYSŁ! :-) Ja od … dwóch lat miałam taki plan :P Mam nadzieję, że w tym roku, wreszcie się uda! Poznań i okolice – strzeżcie się! :D

  • testowaliśmy w ubiegłym roku taką przyczepkę – bez amortyzatorów. Ale Młody nie był zachwycony „uziemieniem” nawet jadąc po równym. Za to w tym roku zrobiliśmy przymiarkę do fotelika przy rowerze – i… jest zachwycony :) na razie robilismy tylko krótkie wycieczki, ale jest obiecująco póki co :)

  • Ewa Wlaźlik

    Świetne są te przyczepki :) sama planuję zakup!

  • Uwielbiamy rowerowe wycieczki choć ostatnio jakoś mniej czasu na nie.

  • super pomysł na wakacje w tym roku też planujemy pozwiedzać w wakacje okolice mojego miasta niestety rowerami nie bo tu jest bardzo mało ścierzek wręcz ich brak jest zastraszający :( a miejsca ciekawe niestety daleko. ale zapewne po okolicy będziemy jeździć rowerami bo też w tym roku ja i chłopaki dostaliśmy nowe rowery a jeszcze wróci do tego tata więc jest totalnie super fajnie. :)

  • Mamy podobną przyczepkę i strasznie żałuję tego, że moja mała nie lubi w niej jeździć. Ale będziemy robić kolejne podejście, wkrótce. Co prawda wszyscy sobie nie pojeździmy, bo niby jak z noworodkiem, ale chociaż tata i córeczka skorzystają :)

  • Elwira Zbadyńska

    Nie skusiłam się przy starszakach na przyczepkę, ale coś czuję, że przy trzeciej to się szybko zmieni bo też uwielbiamy jeździć ;)