Sceny z życia 6/2017

22 maja 2017
21.05.2017_food truck i natalia (141)

Wiosna zadomowiła się na dobre. Nie wiosna, a lato! Jak ja za tym tęskniłam. Za sukienkami bez rajstop i chodzeniem boso po trawie. Za targiem śniadaniowym i wieczornym przesiadywaniem na balkonie. Wiosną wszystko się chce, a ja mam ochotę wyciskać z życia jeszcze więcej i więcej.

Jak zaczęłaś sobotę? U nas tradycyjnie, kiedy jeszcze wszyscy śpimy Poślubiony wskakuje na rower i pędzi po świeże pieczywo, warzywa i owoce. Te sobotnie śniadania lubię najbardziej. Przy otwartych drzwiach balkonowych smakują jeszcze lepiej. Po śniadaniu zapakowaliśmy rzeczy do plecaków i ruszyliśmy do parku.

Zaliczyliśmy pierwszy w tym roku Targ Śniadaniowy w Parku Skaryszewskim. Chodząc po trawie na boso popijałam aromatyczną latte. Kawa w takiej scenerii smakuje o stokroć lepiej.  To nic, że jej połowa wylała się na moją nową białą bluzkę, to nic, że lód Mai pobrudził jej sukienkę, co było powodem do płaczu. To nic, że Maksio postawił sobie uciekanie od nas jak najdalej. Bo to są właśnie wspomnienia, z których za kilka lat będziemy się śmiać. Chciałabym, żeby takie piękne wspomnienia miały nasze dzieci. Żeby miały do czego wracać.

Piękne wspomnienia i pyszne, bo nic tak dobrze nie smakuje jak biszkopt z rabarbarem i lody czekoladowe, prawda?

Czy u Ciebie sobota też była taka upalna i słoneczna? Wracając z parku obiecaliśmy Majci basen na balkonie. Szkoda, że nie mogliśmy widzieć tej radości i uśmiechów na twarzy Mai i Maksa. Żółty basen za 12 złotych. Niedrogie jest szczęście. Mogłabym tak patrzeć na nich i patrzeć. Na naszym balkonie wyrosła pierwsza poziomka!

Nawet nie wiem kiedy minęła ta sobota.

20.05.2017_park skaryszewski (25) 20.05.2017_park skaryszewski (24)20.05.2017_park skaryszewski (14)20.05.2017_park skaryszewski (9) 20.05.2017_park skaryszewski (15)20.05.2017_park skaryszewski (86) 20.05.2017_park skaryszewski (91) 20.05.2017_park skaryszewski (120)

Niedzielne popołudnie było pyszne. Był plan, żeby obiad zjeść pod Pałacem Kultury. Zawsze mam problem na co mam ochotę i który Food Truck powinnam wybrać. Zaczęliśmy więc od belgijskich frytek z nieprzyzwoicie smacznym sosem. Mam w planach przygotować go w domu, ciekawe czy wyjdzie równie pyszny! Po frytkach był czas na coś konkretnego.  Dla mnie kanapka z kurczakiem, mango i warzywami, a dla Poślubionego hamburger. Jakie to było pyszne! Maks zaliczył swoje pierwsze frytki. Zła mama ma szczęśliwe dziecko! Poślubiony po drodze wyskoczył na Targi Książki. Wrócił z ulubioną ostatnio przez Maję Basią, którą od wczoraj czytamy, kiedy tylko nadarzy się okazja.

21.05.2017_food truck i natalia (5)21.05.2017_food truck i natalia (19)21.05.2017_food truck i natalia (25)kolaz221.05.2017_food truck i natalia (34) 21.05.2017_food truck i natalia (43)kolaz1 21.05.2017_food truck i natalia (51) 21.05.2017_food truck i natalia (68) 21.05.2017_food truck i natalia (83) 21.05.2017_food truck i natalia (88) 21.05.2017_food truck i natalia (91) 21.05.2017_food truck i natalia (93) 21.05.2017_food truck i natalia (99) 21.05.2017_food truck i natalia (103) 21.05.2017_food truck i natalia (108) 21.05.2017_food truck i natalia (122)

Wieczorem wsiadłam na rower i razem z Przyjaciółką pojechałyśmy na zimną lemoniadę. Obiecałyśmy sobie, że częściej będziemy urządzać sobie takie wypady. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zakończenia tego weekendu. Dobrze mieć przy sobie taką osobę. Taką, której możesz powiedzieć absolutnie wszystko i nie przejmujesz się, kiedy przychodzi do ciebie, a ty w ogóle nie przejmujesz się tym, że masz totalny chaos w domu.

21.05.2017_food truck i natalia (136) 21.05.2017_food truck i natalia (138) 21.05.2017_food truck i natalia (139) 21.05.2017_food truck i natalia (143) 21.05.2017_food truck i natalia (152) 21.05.2017_food truck i natalia (160)

A jak Tobie minął weekend?

POZDRAWIAM

 

Zobacz też

  • Baju Baj

    Nasz weekend również fantastyczny, energiczny, słoneczny, piękny.
    Zazdroszczę (pozytywnie) Warszawy. Ilekroć tam jestem nie mogę wyjść z zachwytu nad nią. A również jestem z Górnego Śląska :)

    http://www.bajuubaj.blogspot.com

    • I ja pokochałam Warszawę, chociaż myślałam, że to niemożliwe. :)

  • Divanaurlopie

    Co za piękne kadry <3

  • Piękne. Nie lubię komentować jednym słowem, ale takie właśnie są twoje kadry 🙂

  • Chciałam napisać, że zakochałam się w dwóch Maksiowych zdjęciach (te dwa pod czapką Majki)!!! Jaki On jest uroczy!
    Piękny weekend za Wami, oby więcej takich, Katjuszko :)

  • Cudowne zdjęcia a maleńki słodki ☺

  • Uwielbiam te Twoje sceny z życia! Tak bardzo inspirują do tego, aby zadbać o podobną dokumentację tych niepowtarzalnych chwil 😊
    Żeby mieć jeszcze takie oko jak Ty!
    Pozdrawiam! 😙

    • Dziękuję bardzo! Taki jest cel tego bloga, żeby zainspirować do celebrowania codzienności, między innymi łapiąc tę codzienność w kadry. Dlatego tym bardziej jest mi miło!

  • Jaka piękna ta Wasza Warszawa :) Aż miło popatrzeć.

  • Naprawdę piękne zdjęcia:o.
    U mnie weekendy wyglądają tak samo- nigdy-mąż w pracy a ja sama z córka:))