Kto wymyślił niekapki? Czyli z czego powinno pić niemowlę

26 kwietnia 2017
untitled-236

Na pewno nie raz byłaś w sklepie z artykułami dla dzieci. Nawet jeśli nie jesteś mamą, jestem pewna, że tam byłaś. Tak samo jestem pewna, że chociaż raz zdarzyło Ci się stać przed uginającą się od nadmiaru produktów półką i zastanawiać kilkanaście minut co wybrać. Bo wybór rzeczy dla dzieci jest ogromny. Na przykład z czego powinno pić niemowlę? Butelka ze smoczkiem, bidon, niekapek, kubek? Ja w tych dziedzinach ufam specjalistom, a szczególnie takim specjalistom, którzy są moimi przyjaciółmi, jak Natalia Kamieniecka, moja najbardziej zaufana logopedka w mieście. 

O tym co proponować dziecku do picia, możecie przeczytać we wpisie Darii Rybickiej, dietetyka i również bardzo bliskiej mi kobiety. A co z odpowiedzią na pytanie z czego powinno pić niemowlę? Internet, jak pewnie sama wiesz ma już tysiące odpowiedzi na ten temat. Fora, artykuły badania. Nie jest tajemnicą, że nie zaleca się stosowania kubków niekapków, ani tym bardziej butelki ze smoczkiem u dzieci, u których zaczęliśmy rozszerzanie diety. Jestem pewna, że nie raz usłyszałaś, że Henio od Irenki pił do trzeciego roku życia ze smoczka i ma piękne równe zęby, a zaczął mówić wyraźnie mając rok. I pewnie Henio od Irenki mówił pięknie i miał idealny zgryz, ale… No właśnie, zapytałam o to Natalię, logopedkę z wykształcenia, prywatnie mamę Tadka i Julianki, moją Przyjaciółkę jak to jest z tym piciem u niemowląt? Domyślałam się odpowiedzi, ale jedna rzecz szczególnie mi się spodobała.

untitled-218 untitled-224

Każdy rodzic w pierwszych latach życia swojego dziecka jest logopedą

Musimy pamiętać, że prawidłowe karmienie, jak i pojenie dziecka oraz szereg innych czynności związanych z pielęgnacją, to jednocześnie profilaktyka logopedyczna. Na pewno to z jakiego naczynia pije dziecko MOŻE, ale nie musi, mieć wpływu na rozwój i sprawność aparatu artykulacyjnego, a przez to w przyszłości i na rozwój mowy.

Już pierwsza decyzja po narodzinach dziecka jaką jest karmienie – piersią lub mlekiem modyfikownym -ma realny wpływ na rozwój aparatu artykulacyjnego. Istnieją sytuacje w których karmienie piersią jest bardzo trudne bądź niemożliwe. Jednak o ile nie ma przeciwwskazań to karmienie dziecka do minimum 6 miesiąca życia jest już ogromnym krokiem profilaktycznym w temacie rozwoju mowy.

Podczas ssania piersi dziecko wargami obejmuje brodawkę, język pracuje cofając się i unosząc swoją tylną część do podniebienia miękkiego przez co zamyka przepływ powietrza z nosa. Dziecko wykonuje również naprzemienne ruchy żuchwą- unosząc ją i przesuwając ku przodowi. Już czytając ten opis możemy wyobrazić sobie jak wiele mięśni jest zaangażowanych w pobieranie pokarmu. Pijąc mleko z piersi dziecko kilkakrotnie w ciągu dnia wykonuje trening mięśni aparatu artykulacyjnego i tym samym przygotowuje się do jedzenia z łyżeczki, picia z kubka, żucia, odgryzania i prawidłowego połykania oraz w końcu mówienia.

Co z dziećmi karmionymi butelką? Ich buzie są trochę mniej wyćwiczone. Dlaczego? Pijąc z butelki dziecko wykonuje TYLKO ruchy ssące. Przy pobieraniu powietrza musi przerywać picie. W ten sposób utrwala nieprawidłowy ustny tor oddychania. Żuchwa  i język są nieruchome a wargi zaciśnięte wokół smoczka. U dziecka karmionego butelką wargi najczęściej są dość wiotkie, a język mało sprawny bo większość czasu „spędza” leżąc na dnie jamy ustnej. Utrwalenie oddychania przez usta może niekorzystnie wpływać na sposób połykania. Kolejne skutki uboczne picia z butelki ze smoczkiem to na pewno nieprawidłowy zgryz, utrudniona pionizacja języka a przez to wystąpienie wad wymowy. Oczywiście nie każde dziecko karmione butelką jest od razu „skazane” na problemy logopedyczne. Bardzo ważny jest wybór odpowiedniego smoczka, itp. Na rynku istnieje już szereg butelek, które pobudzają odpowiednie mięśnie aparatu artykulacyjnego do pracy.

untitled-212 untitled-229

Kto w ogóle wymyślił te niekapki? 

Zarówno dziecko karmione piersią jak i to karmione butelką powinno przy rozszerzaniu diety pić z kubków otwartych lub bidonów ze słomką. Należy jednak pamiętać, że zanim zaczniemy poić dziecko z kubka otwartego powinniśmy wykonać tzw. trening popierania pokarmu z łyżeczki.

Wielu rodziców boi się zakrztuszenia w przypadku picia z kubka otwartego. Dlatego warto wybierać kubki o małej pojemności i odpowiednio wyprofilowane. Jeżeli jednak mimo to boimy się, że dziecko zrobi sobie krzywdę lub po prostu nie chcemy zmieniać co chwilę zachlapanego body, śmiało możemy podać maluchowi kubek lub bidon ze słomką.

Dlaczego te dwa sposoby pojenia są najlepsze? Bo dziecko uczy się nowych umiejętności. Picie z kubka otwartego rozwija mięśnie warg, uczy samokontroli oraz połykania. Poza tym buzia musi się troszkę „pomęczyć” i przez to mięśnie nie są ospałe.

Kto w ogóle wymyślił te niekapki? Może ktoś kto nie chciał być ochlapany zawartością kubka? Na to wskazywałaby nazwa. Niemniej jednak w taki sam sposób działa bidon ze słomką ( nie brudzi) a dla sprawności buzi jest o niebo lepszy. Niekapek nie jest dobrym rozwiązaniem bo tak jak butelka utrwala tylko odruch ssący natomiast nie uczy dziecka nowych umiejętności.

untitled-215

A z czego piją dzieci logopedy? 

Tadzia ( 4 lata )  udało mi się karmić piersią przez prawie 2 lata. Julianka jest w trakcie swojej mlecznej drogi ( ma niecałe 8 miesięcy). Jeżeli chodzi o pojenie, to Synka poiłam modnym w tamtym czasie kubkiem 360 stopni, a następnie bidonem ze słomką i zwykłym kubkiem otwartym. Julianka natomiast zaczęła niedawno swoją przygodę ze słomką, ale radzi sobie z nią już wyśmienicie i zaraz przejdziemy do kubka otwartego. Jednak dla otuchy wszystkim Mamom dodam, że logopeda też człowiek. Przy pierwszym dziecku używałam butelki do podawania kaszki (nie byłam jeszcze wtedy tak świadoma jak teraz) i sporadycznie, ale używaliśmy smoczka np. do zasypiania. Bądźmy kochane Mamy dla siebie łaskawe, bo wiadomo, że życie czasami wymaga kompromisów i sporadyczne użycie smoczka czy butelki nie jest żadną tragedią. Jednak starajmy się na ile możemy utrwalać te prawidłowe nawyki przy jedzeniu i piciu bo to sprawi, że nasze dzieci będą miały mniej problemów w przyszłości.

Untitled design (34)

Wiesz dlaczego ufam Natalii? Bo oprócz bycia logopedką, jest mamą i wie, że nic nie jest czarne, albo białe. Świadome rodzicielstwo polega na tym, że wybierasz najlepsze dla swojego dziecka rozwiązanie. Majcia była karmiona piersią zaledwie kilka miesięcy, następnie mleko podawałam jej butelką ze smoczkiem, mając 7 miesięcy doskonale piła ze słomki, a mając niecały rok z kubka otwartego. Mimo to, regularnie ćwiczymy jej aparat mowy z którym, być może właśnie z powodu butelki i smoczka, Maja ma problem, który dzięki ćwiczeniom powoli znika.

inne wpisy

Na pewno jesteś ciekawa z czego pije Maksio. O tym napiszę wkrótce. Jeśli interesuje Cię temat rozszerzania diety, koniecznie dołącz do grupy DO BRZUCHA MALUCHA na Facebooku.

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Wiola Skawinska

    Super wpis, bardzo przydatny. Będę do niego wracać

  • Hm, no moja Marta piła z niekapka. Bardzo długo. Miała taki swój ulubiony, z Ikei chyba i wszędzie z nim chodziła. Te siedem lat temu nie bardzo wpadałam w sklepach na słomki. Ale chyba i tak bym wybrała niekapek. Nie sądzę, żeby miała z tego powodu jakieś problemy, czy trudności. Nie zauważyłam przynajmniej, choć nie wiem czego w sumie miałabym się dopatrywać. Ale też, w miarę szybko przeskoczyłyśmy na picie z kubka otwartego. Ale z pewnością opinia specjalisty jest cenna. Ściskam mocno

  • Klaudia Wnuk

    Bardzo przydatny tekst. Zgadzam się z Tobą. Mój pierwszy syn był karmiony piersią i pił z niekapka dwa miesiące. Dygnitarz ma 10 miesięcy i jest tylko cycuś, niekapka hmmmm nie daję. Piję pomalutku z kubeczka.

  • Synek pił z różnych kubków. Ze słomką czy niekapka. Jednak po roku już pił z normalnego kubka i to była największa frajda :)

  • Kamila Posobkiewicz

    Też jestem logopedą i bardzo się cieszę z tego wpisu. Choć moje dzieci karmione były piersią i tak mają wady wymowy. Ale warto wiedzieć, czego się wystrzegać. Smoczka szczególnie.

  • Moje dziewczyny przeszły chyba wszystkie opcje – butelkę, niekapek, bidon, Lovi 360 i otwarty kubek. Wszystko po trochu w zależności od etapu :)

  • Sylwia Antkowicz

    Dobrze, że wypowiada się logopeda, bo gdyby nie to to pewnie byłoby że jesteś przewrażliwiona, wyolbrzymiasz itp. Przymajmniej ja tak słyszę, gdy mówię o niekapku. Ala obecnie pije z kubka 360 stopni, ale myślę też nad reflo. Przy doidy cup bałabym się rozlewania