Sceny z życia 2/2017

5 marca 2017
sceny z życia 2

Zdecydowanie rzadziej sięgam po aparat niż kiedykolwiek wcześniej. Codziennie się na siebie o to złoszczę. Bo te wszystkie momenty pięknej codzienności tak szybko umykają. Ostatnimi czasy częściej uwieczniam tą codzienność fotografując aparatem w smartfonie. To nie to samo.

Zauważyłam coś u siebie. Wiesz, że kiedy zapominam o aparacie, o robieniu tych zdjęć mam o wiele gorszy nastrój? Co ona za głupoty wypisuje, pewnie teraz tak o mnie myślisz. Ale coś w tym jest. Te kilka kadrów codzienności, pozwala mi docenić to wszystko co mam. Końcówka zimy skuteczne obniżyła mój nastrój. Smog. Siedzenie w domu. Choroby dzieci. A wczoraj przeglądając ten lutowy folder ze zdjęciami, myślę sobie, że przecież tyle cudownych rzeczy wydarzyło się w tym miesiącu!

Polubiłam się z owsianką i przekonałam do śniadania bez chleba. Mogę powiedzieć, że owsiankowy nawyk wszedł mi w krew. Zaczęłam eksperymentować, udoskonalać, kombinować, a dzięki temu odnalazłam swój owsiankowy ideał. Jaki? Płatki owsiane, mleko kokosowe, prażone jabłko z cynamonem. Pisząc to ślinka mi cieknie. Jeśli nigdy nie próbowałaś, nie masz na co czekać!

Spróbowałam też kilka zdrowych przepisów, które omijałam szerokim łukiem, a jednak się przekonałam. Największym zachwytem było brownie z czerwonej fasoli. Jakie to było pyszne!

sceny z zycia_2 (7) sceny z zycia_2 (8) sceny z zycia_2 (15)

Luty to Walentynki. My świętowaliśmy je tydzień wcześniej, kolejną rocznicą naszych zaręczyn, ale 14 też było dużo miłości i koloru czerwonego. Lubię świętować, a każda okazja do świętowania jest dobra. W Walentynki Maja zrobiła sobie wagary od przedszkola. Mogłam nasycić się obrazem więzi, która z każdym dniem tworzy się między Mają, a Maksem. Trzy razy miałam ochotę schować się do szafy, ale lubię te dni, kiedy jesteśmy w trójkę.

sceny z zycia_2 (11) sceny z zycia_2 (14) sceny z zycia_2 (16) sceny z zycia_2 (18) sceny z zycia_2 (19) sceny z zycia_2 (20) sceny z zycia_2 (21) sceny z zycia_2 (23)

W lutym najadłam się początkami! W tym roku nieprzyzwoicie, aż trzema! Jak świętować, to świętować, prawda? Codziennie udało mi się znaleźć czas tylko dla siebie, kwadrans dla siebie. Na książkę, na maseczkę, na posłuchanie muzyki, na nic nie robienie. W lutym wybrałam się też z moją Przyjaciółką do kina. Do tej pory zachwycam się filmem „La La Land” i nie mam dnia, żebym nie słuchała ścieżki dźwiękowej z tego filmu. Było mi to bardzo potrzebnie, ta chwila wytchnienia, bo pracy w lutym było wiele. Nadal intensywnie pracujemy z Darią nad naszym małym dziełem. I mimo, że może się wydawać, że jest cicho i nic się nie dzieje, to tylko taka cisza przed burzą. Dzieje się i to bardzo wiele. Bardzo wiele dobrego.

sceny z zycia_2 (10) sceny z zycia_2 (13) sceny z zycia_2 (17)

W lutym Maks skończył 9 miesięcy, zaczął wstawać i przemieszczać się, najlepiej wzdłuż łóżka starszej siostry. Po raz kolejny nie mogę uwierzyć kiedy ten malutki Maks, stał się takim dużym chłopcem. Kiedy?!

Pod koniec lutego wyszło słońce. Odwiedziliśmy zakurzony po zimie plac zabaw. Zachwyt Mai było słychać z kilometra, a Maks zaliczył pierwsze buju buju. Zakończyliśmy luty z przytupem, zabawą karnawałową z naszą ulubioną paczką. Uwielbiam Maję w roli królowej!

sceny z zycia_2 (1) sceny z zycia_2 (3) sceny z zycia_2 (4) sceny z zycia_2 (5) sceny z zycia_2 (6) sceny z zycia_2 (22) sceny z zycia_2 (25) sceny z zycia_2 (26) sceny z zycia_2 (27)

Przywitaliśmy marzec. Na początku zimy, zawsze sobie powtarzam, byle do marca. No i przyszedł, tak szybko, nie wiem kiedy. To znaczy, że wiosna tuż, tuż. To znaczy, że tyle pięknego przed nami! A jaki był Twój luty?

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Ania Trzewik

    Lubię zimę, lubię śnieg, święta, karnawał, grzane wino/kakao, dni w domu, z książką. ALE…końcówka zimy jest przygnębiająca, zawsze się dłuży. W tym roku smog, cały czas w 4 ścianach :( Dlatego od paru lat pod koniec lutego zawsze wyjeżdżamy w góry! Jak wracamy jest już wiosna :) W tym roku z 8miesięcznym niemowlakiem :) Rewelacja!!!

  • U Ciebie jak zawsze: pięknie i prosto z serca :) Po przemyśleniu sprawy, jestem kawoholiczką, książkoholiczką i Katjuszkoholiczką :)

  • Piękne zdjęcia <3

  • Luty? Bardzo, bardzo zapracowany. Przeprowadzilismy sie i wciasz jeszcze kilka formalnosci zostalo w temacie wiec powtarzam sobie byle do kwietnia

  • Marta Bruska

    Powtórzę: masz super oko do zdjęć :)

  • Zdjęcia pełne miłości :)

  • Uwielbiam twoje zdjęcia, jak zawsze jest na co popatrzeć ;) mój luty? W sumie nijaki. Pomalowalismy pokój, mój mąż pojechał na weekend do holandii więc mieliśmy kilka dni rozłąki. A tak to ciąża i codzienność :p

  • Cudne zdjęcia za którymi kryją się piękne wspomnienia :-)

  • Jejku, ja też złości mam mnóstwo w sobie że zaniedbuje fotografowanie aparatem. Jakoś łatwiej wziąć telefon w rękę. Piękne zdjęcia! Niosą mnóstwo dobrych emocji :)

  • Luty był bardzo udany. Dużo atrakcji w związku okrągłymi urodzinami. Wspaniała podróż. Oby tak dalej. :)

  • zdjęcia piękne! ja mam ten problem, że zdecydowanie rzadko je robię. Na szczęście nie mam takiej samej przypadłości jak Ty, bo nie czuję się przez to gorzej :)

  • Luty śmignął błyskawicznie, jakoś początek tego roku jest zagoniony. Dużo pracy, mało czasu dla siebie, na robienie zdjęć jeszcze mniej. Jak porównuję ilość zdjęć z okresu, gdy Pierworodna była malutka… o rety, przepaść. A Twoje zdjęcie piękne, tyle szczęście zatrzymanego w kadrze :)