Jak to wszystko się zaczęło | historia Kantorka

20 marca 2017
historia kantorka

Nie wyobrażam sobie mojej codzienności bez tego miejsca, bez Kantorka. Zdarzają się momenty, kiedy mam ochotę odpocząć, ale zawsze wracam. Lubię to miejsce i czuję się tutaj dobrze. Nic bym nie zmieniła, poprawiła i niczego bym nie usunęła. To moje miejsce w stu procentach i jestem z tego dumna. A wiesz jak to w ogóle się zaczęło?

Wszystko zaczęło się prawie 6 lat temu! Dokładnie 24 maja 2011 roku opublikowałam pierwszy wpis. W maju dwa razy zostałam mamą i w maju powstało to miejsce. Magia co? Dla mnie tak! Pierwszy wpis i jak to bywa w tych pierwszych wpisach przywitałam się z Tobą i wytłumaczyłam skąd w ogóle ta nazwa, skąd Kantorek Katjuszki. Kantorek Katjuszki, który powstał spontanicznie, a nawę tę miałam ochotę kilkadziesiąt razy zmieniać. A teraz już do niej się przyzwyczaiłam, a nawet polubiłam.

lubie wstawac o 530-26 lubie wstawac o 530-43

Jednak Kantorek to nie początek mojej twórczości w internecie. Wszystko zaczęło się od publikowania zdjęć mojej codzienności na Fotologu. Codziennie wrzucałam jedno zdjęcie, z krótkim opisem. Jedno, bo tylko jedno dziennie można było opublikować. Co to jest, patrząc na to co dzieje się dzisiaj, prawda? Zbudowałam tam fajną społeczność, wiem, że sporo z Was jest ze mną do teraz, za co bardzo dziękuję. I pewnie ograniczyłabym się tylko do tamtego miejsca i nie stworzyła Kantorka, gdyby nie pewna złośliwość, chochlik, błąd.

Utraciłam dostęp do konta na Fotologa. Zmiana serwera, a moje hasło gdzieś się zgubiło. Dziesiątki maili bez odpowiedzi, tysiące prób ponownego logowania. To wszystko na nic. No dobra tak miało być, tak miało zostać. Brakowało mi tego.

Poszukałam innego rozwiązania. Powstał Kantorek Katjuszki.

lubie wstawac o 530-15 lubie wstawac o 530-53

Wtedy pisałam o wszystkim. O tym co przyszło mi do głowy. Później zostałam mamą, tematyka naturalnie się zmieniła. Pisałam intuicyjnie, spontanicznie, pisałam to co chciałam pisać, a nie to co powinnam pisać. Tak zostało. Wtedy chciałam pisać głównie dla siebie. Dzisiaj już wiem jaki jest mój wymarzony Czytelnik. To kobieta w podobnym do mojego wieku. Niekoniecznie mama. Kobieta, która w swojej codzienności szuka tych kilku momentów, żeby tę codzienność celebrować. Celebrować codziennie od poniedziałku do niedzieli. Taka kobieta, która budzi się rano i wie, że jest panią swoje życia.  Taka która ma szklankę zawsze do połowy pełną. Dlaczego? Bo tak się po prostu łatwiej żyje. Taka, która się nieco pogubiła, ale małymi krokami i ona zobaczy, że można, że się da.

lubie wstawac o 530-25

Kantorek ma być miejscem odpoczynku. Miejscem ładowania baterii. Miejscem, gdzie spędzisz swój kwadrans dla siebie.

O czym teraz piszę? Piszę o tym jak tworzyć pyszne rzeczy spędzając zaledwie kwadrans w kuchni. Piszę o tym jak ważny jest kwadrans dla siebie, ale też jak cudownie być mamą. Pokazuję też moją codzienność w scenach z życia, wiem, że bardzo to lubisz! Uczę Cię dokumentować Twoje wspomnienia w lekcjach fotografii. Od czasu do czasu pokazuję jak zrobić coś fajnego własnymi rękami.

Ciekawa jestem czy tak samo lubisz to miejsce jak ja?

Zobacz też

  • ja-matka.pl

    Kasia, ja zaglądam do Ciebie stosunkowo od niedawna, ale insta obserwuję i uwielbiam, bo Twoje kadry, to magia, serio! Jest pięknie. Lubię do Ciebie wpadać, zaglądać i biję się w pierś, bo rzadko komentuję, ale zmienię to, obiecuje! <3

    • Tym bardziej mi miło, jeśli jesteś tutaj od niedawna, a już polubiłaś to miejsce. Dziękuję! Komentuj, bo nic nie sprawia mi więcej przyjemności niż właśnie komentarze.

  • Podziwiam za konsekwencję :) Ja w sieci jestem od bardzo dawna, ale kilka projektów zdążyłam z premedytacja uśmiercić.

  • Ciekawe koleje losu… :) A nazwa baaardzo sympatyczna, ciepła, relaksująca – nie zmieniaj

    • Już na pewno nie zmienię, przyzwyczaiłam się do niej. :)

  • Najczęściej zaglądam, podziwiam kadry i uciekam. Od dziś domenie bardziej komentując. To miejsce bardzo klimatyczne i swojskie. Do tego podchodzisz że Śląska jak ja, cudownie fotografujesz i czuje się tu jak u przyjaciółki na plotach :) trzymaj tak dalej.

  • Dorota Kazior

    I taki właśnie jest Twój blog jak piszesz 😊 ciepły, emanujacy miłością i akceptacją codzienności a zarazem tak inspirujący… w klimacie, który uwielbiam i dla którego jestem w stanie nic nie zrobić w drzemce Jasia tylko siadam z kubkiem ciepłej kawy i zaczytuję się 😘

    • Dorotko dziękuję! Kwadrans dla siebie przy Kantorku, to mi bardzo odpowiada! :)

  • Sylwia

    Uwielbiam tu byc!

  • Katarzyna Nowak

    Mój standardowy, obowiązkowy punkt (Kantorek) każdego dnia! :-)
    Pamiętam, trafiłam tu jeszcze zanim pojawiła się Majuszka! Ba! Ona chyba wtedy jeszcze nie była planowana :-) Od razu przeczytałam całe archiwum (wtedy, nie było jeszcze tego tak dużo), no i zostałam :-)
    Jestem w podobnym wieku (bardzo!), jeszcze nie Mama, za moment Żona :-) W swojej codzienności szukam tych kilu momentów, żeby tę codzienność celebrować! Tylko ciągle się jeszcze uczę, że szklanka jest do połowy pełna ;-)

    • Kasiu jak mi przyjemnie to czytać! Jesteś ze mną już tak długo. Kiedy ten wielki dzień, kiedy zostaniesz żoną? :) Ja też codziennie uczę się tej szklanki ;)

      • Katarzyna Nowak

        Oooo to już nie-długo 23.06 (jeśli wcześniej, w trakcie przygotowań się nie rozstaniemy! Żartuję oczywiście, ale jak ktoś mi powie, że te przygotowania są piękne-cudowne-łatwe i bezstresowe to ugryzę! :P) :-)

        PS. Wiesz dlaczego tu zostałam? Ciepłe teksty, niezwykłe pisanie o zwykłych sprawach :-) Moja estetyka miejsca i prze-piękne zdjęcia, kiedyś było ich tak mało, dlatego teraz cieszę się strasznie, że jest ich WIĘCEJ! :-)

  • Fotolog 😊 Bardzo lubiłam te czasy i naprawdę z konkretną grupą tam poznaną utrzymuję kontakt. Ile dzieci się od tamtej pory urodziło!

    • To były czasy! Fajnie byłoby się w końcu spotkać! :)

  • Elwina | Cukropuch.pl

    Jak trafiłam na Kantorek, to byłam dokładnie Twoim wymarzonym czytelnikiem ;)

  • Ola

    Ja uwielbiam Twojego bloga, codziennie muszę zajrzeć tu i na instagram. Uzależniłam się po prostu od Twoich kadrów, przemyśleń, czy choćby kilku słów napisanych na insta. Bije z tego miejsca ciepło, spokój, skromność, szczerość i totalny brak zadęcia. Tu mam swój taki mały azyl :) Nic nie robisz na siłę i to czuć :) Jestem mamą w podobnym wieku, która powita na świecie za miesiąc kolejną córeczkę :) Powodzenia w dalszym pisaniu bloga i cieszę się, że go odkryłam 2 lata temu :)

    • Jak cudownie czytać to wszystko! Dziękuję Ci bardzo Olu! :*

  • Tarheel Moni

    Ja jestem z grupy staruszek. Pamietam same poczatki fotologa. Wtedy jeszcze sie za tymi waszymi cudnymi dziecmi nawet nie gonilo…