Mój sposób na szybkie śniadanie

13 lutego 2017
09.02-25

Jestem pewna, że też tak masz, że im więcej obowiązków tym łatwiej nad wszystkim zapanować. Ja tak mam już od czasów liceum. Kiedy obowiązków było sporo, po prostu wiedziałam, że nie mam czasu, na marnowanie czasu. Teraz jest podobnie. Chyba nigdy nie rozumiem tego fenomenu.

Kiedy wiem, że obowiązków jest wiele, po prostu robię wszystko, po kolei. Sukcesywnie odhaczam punkty z listy do zrobienia. Im dłuższa ta lista, tym to skreślanie idzie mi od wiele łatwiej. Jak to się dzieje, że wtedy kiedy do zrobienia zaledwie kilka rzeczy ich realizacja ciągnie się niemiłosiernie?

Jeśli rano pozwolę sobie na luksus i obejrzę jakiś serial, wiem, że nie będę umiała się rozkręcić. Owszem pewnie zrobię co mam zrobić, ale bez energii i z przymusu. Tak mam. Też tego nie rozumiem. Nie lubię tych dni również dlatego, że nie myślę wtedy co, dlaczego i o której jem.

Chyba to kwestia wieku, że zaczęłam jeszcze bardziej zwracać uwagę na to co jem. Nie robiłam noworocznych postanowień, ale pewnego dnia, spojrzałam na siebie i stwierdziłam, że chyba na za wiele sobie pozwoliłam. Szczególnie pracując przy komputerze. Jedna, druga, trzecia kostka czekolady, aż nawet nie wiem kiedy znikało pół tabliczki.

Albo brak synchronizacji z Maksem. Głód dopadał właśnie wtedy, kiedy Maks chciał się bawić. Wrzucałam w siebie co popadnie. Dosłownie.

I mój ostatni grzech. Wieczór, Poślubiony, a ja czyściłam lodówkę i wcale nie chodzi o doprowadzanie jej do błysku.

Kiedy przychodzą takie dni o których piszę, jestem zmęczona, nic mi się nie chce i najchętniej zrobiłabym już wieczór. Odkryłam, że to przez to jedzenie, że w tak banalny sposób wszystko mogę zmienić.

I zmieniłam.

09.02-45

Nie przeszłam na dietę, nadal pozwalam sobie na czekoladę. Jednak myślę o tym co jem i jem regularnie. Jak niemowlę co 2,5 – 3 godziny. Nie planuję tygodniowego jadłospisu. Planuję z kilkudniowym wyprzedzeniem. Polubiłam się z owsianką, kaszą jaglaną i zielonymi koktajlami na śniadanie.

Pokochałam też nasiona chia. Moje ulubione wydanie to połączenie ich z mleczkiem kokosowym  z dodatkiem musu z kiwi i banana oraz musu z truskawek, jagód i malin.

Wiem, wiem, taka moda na te chia. Ale ich właściwości naprawdę do mnie przemawiają. Wiesz, że w 15 g nasion chia jest razy więcej magnezu niż w brokułach, 6 razy więcej wapnia niż w mleku i 3 razy więcej żelaza niż w szpinaku.

Nasiona chia mają moc!

09.02-32 09.02-35

Pudding z chia na śniadanie przygotowuję zazwyczaj już wieczorem. Cała filozofia to nalanie do słoika mleczka i wrzucenie łyżki nasion, ale to pewnie wiesz. Rano pozostaje mi tylko przygotowanie musu na jakikolwiek mam ochotę i zdrowe śniadanie gotowe. Mam siłę na realizowanie punktów z listy do zrobienia, nie jestem głodna, a co najważniejsze od kilku tygodni naprawdę lepiej się czuję.

Wystarczyło zacząć myśleć o tym co jem.

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • W jakich dokładnie proporcjach robisz chia z mlekiem ? Ja pomału wprowadzam dobre nawyki, fajnie bo dzieciaki z chęcią zjadają te bardziej zdrowie śniadania. Z obiadami jeszcze ciężko, ale najgorsze są takie dni, które niszczą moje stałe jedzenie, zbyt wiele ich nadal :(

  • Do puddingu chia robiłam na razie 2 podejście i oba były nieudane. Spróbuję za Twoją namową jeszcze raz, może wreszcie się przekonam.

    • Daj znać czy się przekonałaś :)

  • Ja jem nasiona chia z jogurtem naturalnym. Do tego wsypuję dobrej jakości musli i żurawinę lub co mi aktualnie w duszy gra. Najgorzej z kawą. Odwadnia i zapominam o zwykłej wodzie, ale ostatnio piję jej dużo z cytryną i miodem. O zdrowie trzeba dbać zawsze :-) a tak łatwo zapomnieć i hodować złe nawyki niestety!

    • Ja kawę z dużą ilością mleka, tej kawy tam prawie nie ma :)

  • Aneta Sawicka

    z tymi obowiązkami mam identycznie. Im więcej na głowie tym jakoś łatwiej się zorganizować. A śniadanie wygląda smakowicie:)

  • Przekonałaś mnie do tych nasion, nie wiedziałam, że mają aż tyle żelaza. Chętnie dosypię dzieciom do śniadanka;) A z tymi obowiązkami mam tak samo, muszę się trzymać listy i koniec. Inaczej nie zrobiłabym nic.

  • etatowamatka

    Internet opanowały nasiona Chia, ale ci najlepsze nigdy nie próbowałam.Moze to ten czas!

  • Pycha. Uwielbiam i traktuję jako deser, ale na śniadanie też byłoby przyjemnie.

    • Deser na śniadanie, dlaczego nie :)

  • Nika

    Kasiu, Dziewczyny! Moda na nasiona chia nastała, wiem, ale zapomnieliśmy o siemieniu lnianym! Poczytajcie sobie koniecznie porównania tych nasion. Siemię lniane powala nasiona chia na głowę i nie chodzi jedynie o zdrowotną ich wartość, ale również cenę;)

    • Dziękuję Ci za tę wiadomość! Poczytam, ale może ty zdradzisz mi swoje sposoby na siemię lniane? :)

      • Agnieszka

        Ja najczęściej dodaję zmielone siemię lniane do zielonych koktajli. A jeśli nie chce mi się wyciągać młynka, to wrzucam płaska łyżkę nasion prosto do blendera i miksuję z reszta składników koktajlu. Wtedy nasiona są bardziej wyczuwalne, ale mi to nie przeszkadza. Można posypać tez nimi owsiankę/jaglankę.

  • Zamierzam w końcu spróbować chia. Zima nie nastrajała mnie do próbowania nowości kulinarnych, im bliżej wiosny, tym bardziej chce mi się eksperymentować w kuchni :)

    • Wiosna ma to do siebie, że chcemy nowości. :)

  • Super pomysł na śniadanie, koniecznie muszę wypróbować Pudding z chia :)

  • Przekonałaś mnie- serio, tymi danymi o ilości magnezu i wapnia- mój syn ma ich wieczne niedobory- może to jest droga :) Przy najbliższej okazji kupię i ja :)

    • Daj znać czy syn się przekonał! :)

  • Zdrowe u smaczne śniadanie to podstawa ☺

  • Chyba w końcu wypróbuję, choć wzbraniałam się rękami i nogami, bo jak to? – owsiankę zdradzić? Tę gęstą, z prażonymi jabłkami i cynamonem? No jak? ;)
    Ps. Brownie wyszło idealne! Mój tata zachwycony – też łasuch na czekoladę :)

  • To chia zalega u mnie w szufladzie od kilku tygodni, a ja podchodzę do niego jak pies do jeża. Trzeba to zmienić :)