Mój ciążowy przysmak czyli przepis na 3bit

24 lutego 2017
przepis 3bit

Będąc w ciąży z Majcią miałam słabość do… salami. Nie mogłam się od niego oderwać! Byłam ciekawa czy z Maksem też będę miała jakąś spożywczą zachciankę. A jednak! Moją słabością w drugiej ciąży była masa krówkowa. Tak, taka zwykła z puszki. Mogłabym wyjadać codziennie co najmniej kilka puszek. Wiem, że ciężarnej wiele się wybacza, ale… znalazłam przepis na 3bit i do tej pory mam do tego smakołyku ogromną słabość.

3 bit to idealne rozwiązanie na przyjęcie w większym gronie, chyba że bez żadnych wyrzutów sumienia jesteś w stanie zjeść całą dużą blachę. Ja pewnie bym umiała, bo za każdym razem kiedy sięgam po kolejny kawałek mówię, że to ostatni, a jednak na tym się nie kończy. Wiesz co jest jeszcze fajne w tym przepisie? To, że, jest bardzo proste w przygotowaniu (jak każdy przepis z którym się tutaj Tobą dzielę), po drugie jest to ciasto bez pieczenia, a po trzecie wygląda tak, jakby wcale takie łatwe nie było. Wiesz jak miło jest słyszeć – ale pycha, mmmm, masz talent. Talent, ha! Ja po prostu jestem sprytna.

przepis 3bit (3)

Niedawno pisałam TUTAJ o zdrowej wersji brownie, że musi być zdrowo, że patrzę na to co jem. Jednak z tymi deserami tak mam, że lubię tradycyjnie. Musi być jajo, mąka pszenna i cukier, dużo cukru. Domowy wypiek czy deser po prostu musi taki być i już. Ale przecież i tak to co przygotuję sama jest o wiele lepsze od batonika kupionego w sklepie prawda?

3 bit s

Ciasto to przygotowuję na blaszce o wymiarach 25 na 30 cm, specjalistką nie jestem, ale wydaje mi się, że to taka zwykła standardowa blacha. Wykładam ją papierem do pieczenia i na papierze układam pierwszą warstwę herbatników, a na niej kładę masę krówkową i kolejną warstwę herbatników.

Teraz pora na masę budyniową! W garnku gotuję pół litra mleka z masłem i cukrem. Pozostałe mleko miksuję z jajkami i mąkami. Kiedy mleko się zagotuje wlewam do niego masę jajeczną i energicznie mieszam, aż powstanie budyń. Jeszcze gorącą masę wylewam na herbatniki i przekładam trzecią już warstwą herbatników.

Żeby ubić  śmietanę na sztywno musi być ona bardzo schłodzona. Ubijaj kilka minut i ułóż na trzeciej warstwie herbatników. Teraz wystarczy tylko zetrzeć gorzką czekoladę na tarce o grubych oczkach i schłodzić kilka godzin w lodówce. GOTOWE! 

Bez nazwy

przepis 3bit (2)przepis 3bit (1)

3bit i jego trzy warstwy w połączeniu smakują idealnie. Jeśli jeszcze nie znasz tego przepisu koniecznie spróbuj i daj znać czy tak jak ja pokochałaś ten deser. A może jesteś ciekawa innych błyskawicznych przepisów, które wypróbowałam? Jeśli tak kliknij TUTAJ, a znajdziesz wszystkie przepisy na #kwadranswkuchni.

Zobacz też

  • ja-matka

    Po pierwsze nie mogę się na Ciebie napatrzeć w tych włosach – wyglądasz bosko. Zdjęcia jak zawsze cudowne, mój klimat. Po drugie, ciasto bym zjadła właśnie teraz, czy mogę prosić o kawałeczek? Wersja do drugu zostanie wklejona do mojego zeszytu. <3

    • A wiesz, że ja w tych włosach też dobrze się czuję? Za zdjęcia dziękuję! Gdybym ciasto miała, na pewno bym się podzieliła, a to, że przepis drukujesz i wklejasz do zeszyty daje mi ogromnego motywacyjnego kopa! Dziękuję. :)

  • Monika Barnaś-Kumięga

    Ja kiedyś zaszalałam i drugą warstwę herbatnikow zastąpilam słonymi krakersami. Efekt fantastyczny, smaki tak się połączyły że byłam zachwycona! Teraz już tylko tak robię 3bita :)

    • To musi być pyszne! Na pewno spróbuję :)

    • O, ta wersja z krakersami mówi do mnie bardziej – w przepisie podstawowym jakoś mi za słodko :)

  • Uwielbiam tą bombę kaloryczną. Fajne ciasto bo bardzo proste w wykonaniu a smakuje niesamowicie :)

  • Angelika Waleszczak

    Ale mi smaka narobiłaś :D chyba muszę niedługo sama zrobić :)

  • Piękne zdjęcia! A przepis wypróbuje jeszcze w ten weekend.

  • Z ciast bez pieczenia uwielbiam Rafaello, ale 3Bit wygląda tak, że ślinka cieknie. A masę krówkową w tym wszystkim mocno czuć? Akurat za nią nie przepadam :P

  • Muszę kiedyś wypróbować. Dawno już nic nie piekłam.

  • Kocham 3bita xp chociaż z kuchnią się nigdy nie lubiłam to przepis mocno kusi… nie do robienia a do skosztowania, no ale jak wiadomo żeby zjeść ktoś musi najpierw wyprodukować xp