Sceny z życia 19/2016

11 grudnia 2016

Co roku w okresie przedświątecznym odwiedzamy nasze śląskie strony. To czas składania świątecznych życzeń i rodzinnych spotkań, ponieważ Wigilię spędzamy u siebie, w Warszawie. Kilka tygodni temu w naszych głowach narodził się pomysł. A może by tak przy okazji zahaczyć o Kraków? 

Kraków to takie nasze miasto. Tyle wspomnień, najpierw licealnych. Wycieczki, spacery, zakupy. Uwielbiam to miasto. Parę lat później pierwsze randki z Poślubionym. To już dziewięć lat! Tyle się zmieniło! Pomysł na weekendowy wypad do Krakowa był strzałem w dziesiątkę.

Namówiliśmy znajomych, kupiliśmy bilety i zarezerwowaliśmy apartament. Tydzień temu ruszyliśmy w drogę. Pociągiem, a jakżeby inaczej. Uwielbiam to nasze podróżowanie!

Niewiele ponad dwie godziny później, spacerowaliśmy już krakowskimi uliczkami.

krakow-61 krakow-73 krakow-77 krakow-79 krakow-90 krakow-95 krakow-103

Trudno mi uwierzyć, że minęło tyle czasu odkąd ostatni raz tam byłam! Tyle się zmieniło! Skończone studia, przeprowadzka do Warszawy, ślub i najważniejsze mamy dodatkowych pasażerów. To niezwykłe uczucie, kiedy w miejsce swojej młodości, jakkolwiek to brzmi, zabierasz swoje dzieci. Taka ogromna radość mnie ogarnęła, że mogę Mai to wszystko pokazać. Zjeść najlepszy obiad w barze mlecznym. Posłuchać krakowski Hejnał.

Po pierwszym spacerze i pierwszym zachwycie szybko zanieśliśmy walizki do naszego apartamentu. Tak pięknego! Mogłabym tam zamieszkać. Dla tego widoku i klimatu rzucić warszawskie kąty i zostać Krakusem.

krakow-115 krakow-207 krakow-209 krakow-210 krakow-211

Ciepła herbata, a po niej kolejny spacer. Na dworze już ciemno, a krakowski rynek wtedy jeszcze bardziej magiczny. Jak w bajce! Choinka, jarmark, zapach grzanego wina i zmarznięty nos. To własnie z tym będzie mi się kojarzył ten weekend.

Muzeum pod Rynkiem, coś wspaniałego, chociaż od eksponatów bardziej cieszy mnie ciekawość naszej Mai. A ciekawa jest dosłownie wszystkiego. Maks w tym czasie ucina sobie drzemkę.

Na kolację pizza i herbata z imbirem. Pizza pyszna, ale zupa pomidorowa Mai z pomarańczą najlepsza. Jeśli szukasz w Krakowie miejsca gdzie można pysznie zjeść, weź pod uwagę Międzymiastową. Było pysznie i to nie tylko moje zdanie! To wszystko z dziećmi? Tak, z uśmiechami na twarzy i bez samochodu. Wszystko się da!

krakow-128 krakow-134 krakow-138 krakow-172

Wracamy do apartamentu. Dzieci śpią, czas na rozmowy, śmiechy, takie do bólu brzucha. Na drugi dzień wczesna pobudka. Oj pospałabym dłużej. Maja i Maks to ranne ptaszki, to co, że godzina 7, trzeba przywitać nowy dzień! Powolne śniadanie, bajki, kakao. Prawie jak w domu, a później spacer. Standardowo. Wawel, smok.

Szybko mija ten czas. Za chwilę ruszamy w rodzinne strony.

krakow-112 krakow-179 krakow-190 krakow-195 krakow-201 krakow-215 krakow-225

Ten wyjazd to było dla mnie wyzwanie. Wyzwanie dla nałogowego łowcy kadrów. Tak, dźwigam ze sobą ten ogromny aparat wszędzie. Tym razem było inaczej. W torebce pojechał ze mną mały kompakt. Oj ile razy wzdychałam, że takie zdjęcie piękne by było! Ale udało się, mamy tyle pięknych zapamiętanych chwil, bez obolałego ramienia. A do tego kilka ruchomych kadrów. Chcesz obejrzeć?

Podoba Ci się? Bo ja mam ochotę na więcej takich filmów!

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Ola

    Oj, bardzo się podoba. Świetny pomysł z tymi filmikami :) Ach…też bym odwiedziła piękny Kraków. Byłam tam tylko raz, parę lat temu i z chęcią podreptałabym sobie po tych uliczkach. Szkoda, że mam tak daleko. Dzięki temu filmikowi mogłam wrócić tam na chwilę :) Piękne te wasze chwile- „zazdaszczam”, ale tak pozytywnie :)

    • Koniecznie musisz ponownie odwiedzić Kraków! :)

  • joanna

    Piękne zdjęcia i super filmik. Mieszkając w Krakowie już nie zwraca się tak uwagi na jego klimat.

    • Ale Ci zazdroszczę tego Krakowa!

  • Wspaniała wycieczka! :) Klimat Krakowa zawsze intensywnie na mnie działa, uwielbiam zanurzać się w jego uliczki, za każdym razem czymś potrafi mnie zaskoczyć. :)