Mój listopad

1 grudnia 2016

Tyle narzekałam na ten listopad. Że to miesiąc jesiennej chandry, smutny, dołujący i po prostu na nie. Jednak ten wpis, to dokładnie trzynasty listopadowy wpis. To znaczy, że w końcu wróciłam do regularnego blogowania! Starałam się o to już od jakiegoś czasu. I to właśnie w tym pochmurnym i burym miesiącu się udało. Nie taki zły ten listopad! 

Zaczął się od realizacji jednego z moich marzeń. Na początku listopada odbyły się pierwsze Warsztaty Kwadrans w Kuchni, które przygotowywałam razem z Darią. Było jeszcze lepiej niż sobie to wymarzyłam. Wspaniałe kobiety, ciekawe rozmowy i pyszne dania, które przygotowywałyśmy wspólnie. Przepisy wykorzystane podczas Warsztatów znajdziesz TUTAJ i TUTAJ.

_AD_3828 _AD_4063 _AD_4257_AD_4402

Skoro już piszę o jedzeniu, w listopadzie w naszym menu królowały dynie. Spróbowałaś już risotto z dynią z przepisu, który Ci podałam? Jeśli jeszcze nie, koniecznie spróbuj! Jest przepyszne, idealne na aktualną aurę, która panuje za oknem. Aurę, która wprowadza mnie w kiepski nastrój. Nic mi się nie chce i najchętniej leżałabym pod kocem z kubkiem gorącej herbaty, albo kakao. Na szczęście Poślubiony zabiera mnie czasem na naleśniki, takie które poprawiają humor i świat od razu wydaje się piękniejszy! Jestem uzależniona od pysznego jedzenia.

risotto z dynia_5

Listopad to miesiąc bliskości.  Bliskopad. To projekt,  skierowany do Rodziców, którzy chcą zadbać o relację z dziećmi, o wspólnie spędzony czas, o  pogłębienie więzi, o dobrą zabawę. W tym roku to już trzecia edycja tego projektu i z ogromną przyjemnością do niego przyłączyłam, pisząc tekst o tym po być blisko.

Dopiero z Maksem odkryłam jaka piękna jest ta bliskość podczas karmienia piersią. Z Majeczką nasza mleczna przygoda skończyła się bardzo szybko, z Maksem wciąż trwa. O mojej mlecznej przygodzie możesz poczytać TUTAJ i TUTAJ. Dopiero teraz rozumiem tę magię i uwielbiam moment, kiedy Maks wpatrzony jest we mnie tymi swoimi pięknymi czarnymi oczami.

DSC_0193DSC_4891moja mleczna historia-07

Jednym z ulubionych cyklów na moim blogu są sceny z życia. Mobilizują mnie do tego, aby nie zapominać o aparacie i żeby łapać w kadry naszą codzienność. Wpisy te mają dla mnie ogromną wartość, są pamiątką naszego życia. Lubię do nich wracać. To taki mój rodzinny wirtualny album ze zdjęciami. W listopadzie udało mi się opublikować aż dwa wpisy z tego cyklu, możesz je zobaczyć TUTAJ I TUTAJ.

11.11._03 11.11_02 14

Dzisiaj rano przełożyłam kartkę kalendarza. Witaj grudniu! Maja odpakowała pierwszą paczuszkę z kalendarza adwentowego. Myślę, że jeszcze możesz wykorzystać mój tegoroczny sposób na kalendarz, a może zrobisz taki w przyszłym roku?

Jak grudzień to też szaleństwo zakupów, kupujemy głównie prezenty dla najbliższych. Nie trzeba na nie wydawać fortuny, niedawno pokazałam Ci moje sposoby na wyjątkowy prezent dla bliskiej osoby, prezent prosto z serca.

kalendarz adwentowy-66 kalendarz adwentowy-78-tile pomysl na prezent-215 pomysl na prezent-138 pomysl na prezent-125

Pisząc ten wpis stwierdzam, że całkiem fajny ten mój listopad, ale dobrze, że już za nami. Na grudzień cieszę się zdecydowanie bardziej! Mam też nadzieję, że będzie mnie tutaj dużo, a Was jeszcze więcej!

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Dla mnie też aura jesienna, kiedy za oknem zimno i deszczowo wprowadza w „leniwy” nastrój. Ale wszystko ma swoje uroki. Piękny ten Wasz listopad.

  • U nas też królowała dynia, ale w postaci ciasta, które zrobiłam aż trzy razy, bo tak mężowi smakowało :). Tak patrzę na chusty i nie wiem, czy dla mnie byłoby to wygodne. Córkę noszę w nosidle i to bardzo dobre rozwiązanie. Piękne zdjęcia!

  • Gosia

    Piękne kadry jak zawsze u Ciebie.Uwielbiam do Ciebie zaglądać.

  • Bliskopad- super projekt. Przeczytałam Twoje wpisy o KP, fajnie, ze z powodzeniem karmisz synka:) Ja na swoim blogu tematykę Kp też będę opisywać, póki co mam jeden wpis o pięciu najważniejszych sprzymierzeńcach karmienia piersia, dzieki nim karmie już 17 miesiąc, pozdrawiam:)

  • Piękne zdjęcia – piękne teksty – uwielbiam Was! :))))

  • joanna

    Warsztaty super, bardzo żałuję że mam daleko do Warszawy. Ja też zdecydowanie bardziej cieszę się na grudzień, już wymyślam jak ozdobić mieszkanie na święta :)