Sceny z życia 17/2016

16 listopada 2016
sceny z zycia_1

Lubię takie weekendy, kiedy już w piątek możemy być razem. Bo codzienność taka nasza wspólna od poniedziałku do piątku to zaledwie parę godzin. Zdecydowanie za mało. Dlatego tak niecierpliwie czekam na każdy weekend. W szczególności, jeśli ma on być długi. Tak jak ten, który właśnie minął kilka dni temu. 

Jest taki czas w roku, kiedy chandra dopada mnie zdecydowanie częściej niż w innych momentach roku. Listopad. Mam tak nie tylko ja. To taki miesiąc na nie. Pogoda na nie, słońce na nie, ja na nie. Uwielbiam lato, kocham wiosnę. Oswojenie się z pierwszymi przymrozkami, czy tymi smutnymi drzewami z ostatnimi liśćmi, zajmuje mi trochę czasu.

Sprytnie, że to właśnie w listopadzie możemy się cieszyć  dodatkowym wolnym dniem. Razem łatwiej się oswoić z tą szarugą. Tak jak w miniony weekend. Prawie nie zauważyłam tego deszczu za oknem. Było pięknie. 11.11._033 — kopia11.11_0107.11_0206.11_01sceny z życia11.11_03

Poranek tradycyjnie zaczynamy od kakao. Szybkie śniadanie i pieczenie ciasta. Wspólne pichcenie. Mama i córka. Chyba nie muszę Ci opowiadać jak bardzo to lubię! Pachnie czekoladą. Tak, kolejny raz brownie, ale brownie to idealny pomysł na tę pogodę za oknem, na tą jesień, na ten listopad. Jeszcze w piżamach, kończymy pierwsze zabawy, czytać pierwszą tego dnia książkę. Nudno, ale tak najlepiej.

Dzwonek do drzwi. Jest! Babcia / Mama. Jak świętować to tylko w takim Towarzystwie. Każda taka wizyta jak święto. Jeśli masz wszystkich Bliskich obok, na wyciągnięcie ręki, pewnie nie zrozumiesz. Ja czekam na te kilka dni, jak dziecko na prezent od Mikołaja.

Doczekałam się!

Pachnie zimową herbatą. Goździki, cynamon, imbir, anyż, miód i sok z czarnego bzu. Rozmowy, rozmowy, rozmowy. Śmiech. Uściski. Delektuję się wszystkim. Chcę wszystko zapamiętać.

4 — kopia 5 6 710 8 11

Kolejnego dnia, znowu rozpieszczamy się kulinarnie. Jedzenie też ma taką magiczną moc. Jestem tą osobą, której ono zawsze poprawia humor. Dodaj do tego piękne miejsce i w ogóle zapomnisz o tym co za oknem. To nasz pierwszy Targ Śniadaniowy na terenie zajezdni autobusowej na Żoliborzu. Jestem zachwycona. Mam nadzieję, że za tydzień tam wrócimy i znowu będzie tak pysznie.

A Tobie jak minął długi listopadowy weekend?

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Zazdroszczę Wam targu śniadaniowe! Piękne Sceny!

    • A skąd jesteś? Może u Ciebie też coś ciekawego, kulinarnego się dzieje? :)

      • Najciekawsze, co do tej pory znalazłam to Brownies & downieS, czyli kawiarnia z fantastyczną ideą! Jeśli kiedykolwiek będziesz w Uden to polecam :)

  • Wasze sceny z życia są zawsze takie prawdziwe. Zdjęcie z babcią wyjątkowe :)
    Dobrego czwartku, Katjuszko

  • Wspaniałe zdjęcia, fantastyczne ujęcia i piękne wspomnienia <3

  • Cudowne zdjęcia, mały model jest najlepszy :)

  • Katarzyna Nowak

    Takie weekendy są NAJWSPANIALSZE! :-) Ja lubię zacząć sobotę od obowiązków- zakupy, sprzątnie, pranie, tak żeby później, w wielkim zadowoleniu, lenić się i poprawiać sobie humor, pysznym jedzeniem, właśnie :-)

    • Ja staram się te wszystkie obowiązki załatwiać już w piątek. :)

  • Cudowny mieliście łikend :) A mnie bardzo, ale to bardzo podobają sie zdjęcia. Są takie naturalne!

  • Ależ piękne zdjęcia :D Bije z nich prawdziwa rodzinna, spokojna atmosfera :) Cudownie! Ja już nie mogę doczekać się, gdy będę mogła w weekend upichcić ze Szpinakożercą jakieś pyszne ciacho :)

    • Wspólne pieczenie to piękna sprawa! :)

  • Śliczne ujęcia, herbata aż kusi :)

    Strasznie dawno mnie u Ciebie było i cieszę się, że wpadłam, bo Targ Śniadaniowy w Zajezdni zapisuję do weekendowego planu – mam nadzieję, że uda mi się wyciągnąć męża :D

    • Wybierzcie sie naprawdę warto. Koniecznej daj znać czy się udało i jak Ci się podobało! :)

  • Iwona Kosińska

    Ja mam chore dzieci, ale też uważam że jedzenie potrafi zdziałąć cuda z naszym samopoczuciem i atmosferą w domu.

    • Oj tak jedzenie to prawie jak lek. :)

  • Magiczne zdjęcia. Cudownie tu u ciebie.

    • Dziękuję! Mam nadzieję, że zostaniesz tutaj na dłużej :)

  • Aleksandra Waliczek

    Piękne zdjęcia, cudna rodzinka :)

  • Piękne kadry :)
    A długi weekend trochę leniuchowaliśmy, ale byliśmy też w kinie i na squoshu, także było też trochę aktywności.
    Mój Miły w sobotę był w pracy, więc ja robiłam zakupy do nowego projektu na bloga.
    Szkoda, że weekendy tak szybko mijają… :)

  • Katjusza – przepiekne zdjęcia! Cudownie uchwyciłaś te codzinne kadry.