Poślubiony zabrał na naleśniki

15 listopada 2016

Kwadratowe zdjęcia zna chyba każdy. Zgadza, mówię o Instagramie. Aplikacji, która towarzyszy nam na co dzień. Pochłaniasz czasu, ogromne źródło inspiracji, sposób na kolejkę u lekarza, sprawca wielu kompleksów, ale z drugiej strony coś jeszcze…

Lubimy podglądać. My kobiety, ale nie tylko. Zerknąć co u tej dziewczyny z trójką dzieci i co kupiła tamta druga, która zawsze ma takie piękne paznokcie. Przeglądamy ulubione profile i zachwycamy się. Kilka dni temu Basia Szmydt na swoim BLOGU opublikowała świetny wpis o tym, że życie to nie Instagram i jak łatwo wpaść w tę pułapkę. Gorsze, brzydkie, nieciekawe, złe matki. Tak się czujemy przeglądając te wszystkie piękne profile, zapominając, że to TYLKO parę kwadratowych zdjęć.

Bez nazwy

Z drugiej strony, dzisiaj zrozumiałam, że IG to też wiele dobrego. Ogrom wsparcia od tych „nieidealnych” kobiet, z „nieidealnym” kwadratowym życiem. O czym mówię? Dopadł mnie dzisiaj nie dzień.

Teraz tylko ona może mi już pomóc. #kawa. Totalny NIE DZIEŃ mnie dopadł. Zaległabym na kanapie nic nie robiąc. NIC z poczuciem, ze wszystko jest zrobione. Pogoda mi nie sprzyja. Włożyłabym głowę pod poduszkę i po prostu sobie popłakała. Tak w ramach oczyszczenia. Ale nie mogę. Pomalowałam paznokcie, zrobiłam kawę. Może pomoże. Taki dzień. Jutro będzie lepiej.

Napisałam parę zdań, właśnie na Instagramie. Żeby się wyżalić, wydusić z siebie to co gdzieś tam w środku. I ta właśnie sytuacja otworzyła mi oczy. Błyskawicznie pod wpisem pojawiły się komentarze innych kobiet, że mają tak samo, że jutro minie, że będzie lepiej, bo musi być. I to jest właśnie ta magia. Magia wsparcia, magia kobiet! Wszystkie mamy gorsze dni, grunt to się tego nie wstydzić i wspierać się nawzajem. Fajnie, że jesteście.

Nie dzień minął. Wróciłam na właściwe tory. Poślubiony zabrał na naleśniki. Idealne zakończenie tego złego dnia. Jutro będzie słońce!

POZDRAWIAM

Zobacz też

  • Gosia Owczarek

    Takie dni należy po prostu przeczekać. To jasne jak słońce, że jutro będzie lepiej! Zawsze jest! ściskam!

  • Jak każda rzeczy tak i IG ma swoje dobre i złe strony ;) A takie dni tylko naleśnikami kończyć i życie będzie od razu piękniejsze <3

    • I tak jak wszędzie trzeba znaleźć złoty środek. :)

  • Sylwia Antkowicz

    Też mam takie dni, kiedy wydaje mi się, że wszystko jest na mojej głowie. A następnego dnia parner sprząta cały dom, a potem jeszcze bawi się z córeczką. Czasem trzeba też umieć przyjąć perspektywę patrzenia na świat z drugiej strony – każdy ma lepsze i gorsze dni. A naleśników zazdroszczę ;)

    • Po burzy zawsze wychodzi słońce, coś w tym jest. Naleśniki były pyszne! :)

  • Dobrze wiadomo, że IG to pewna kreacja, tak jak i blog. Każdy miewa gorsze dni, grunt, by szybko mijały i by było ich jak najmniej. A idealnie to nikt nie ma, dlatego robi się te piękne zdjęcia, by zatrzymać chwile. Za moment na pięknym obrusie mam rozlany soczek malinowy przez mojego trzylatka. Też jest pięknie, choć już brudno i nieidealnie :-)

    • Dobrze wiadomo, ale łatwo się pogubić. Ja na szczęście nie mam z tym problemu, ale wiem, że sporo kobiet ma.

  • Katarzyna Nowak

    :-) ZGADZA SIĘ! Czasami podglądanie innych działa na Naszą niekorzyść (dołujemy się, porównujemy :”Ona ma lepiej”, „Ma więcej czasu ode mnie”, „Pewnie zarabia więcej” itp.) a czasami na WIELKI PLUS: wsparcie innych (kilka miłych słów robi swoje) :-)
    PS. Luuuuuubię podglądać :-) Zarówno codziennie chwile jak i mieszkania, pomysły na obiad i … nowe ciuszki (a nóż któraś kupiła sobie śliczną sukienkę, którą ja przegapiłam) :-)

  • armadrillo

    I widzisz, tutaj mam problem.. Obserwowałam Cię na IG i przestałam właśnie z powodu, o którym wspominasz- wszystko wydawało mi się zbyt idealne i cukierkowe. Co do bloga mam podobnie, ale „ratują” Cię te liczne przepisy, które wrzucasz. Ja wiem, że nie każdy chce pisać o szarościach dnia codziennego i np. pieluchach, które nie utrzymały tego co miały, ale nawet we wstawianych zdjęciach brakuje mi tej niedoskonałości..

    • Dziękuję za szczerość. Mój blog to nie moje życie w stu procentach. Skupiam się tutaj na dobrych aspektach życia. Uczę siebie i i innych celebrowania codzienności, nawet kiedy za różowa nie jest. Szkoda, jeśli Cię nie przekonałam, ale jestem pewna, że blogów i tematów poruszanych gdzie indziej jest tak wiele, że znajdziesz coś dla siebie. Ja bardzo dziękuję za ten komentarz i szanuję Twoje zdanie. :)