Sceny z życia 10/2016

17 czerwca 2016
Sceny z życia 10

Chcecie wiedzieć co mnie najbardziej zaskoczyło, kiedy na świecie pojawił się Maksymilian? Najbardziej zaskoczyło mnie to, że kiedy tylko się urodził, nie wyobrażałam sobie jak to było bez niego.  W niedzielę mijają trzy tygodnie razem.  Trzy tygodnie prawie w komplecie. Jak to u nas nic nie może być normalnie. Trzy lata temu musieliśmy pierwsze tygodnie spędzać rozdzieleni. Podobnie było i teraz.

Szpital z Maksiem opuściłam błyskawicznie. Pamiętacie jak się bałam o to, jak Maja zareaguje na młodszego Brata? Do końca życia nie zapomnę jak czekała na balkonie, kiedy przyjechałam i wołała „Maksiut, Maksiut”, a zaraz później, już w domu z jakim zachwytem na niego patrzyła. „Takie ma paputkie stópki, taki paputki”, powtarzała patrząc na niego. „Mama, płacze, może zrobiła kupke”. Doskonale wiedziała jak to jest z takim małym człowiekiem. Teraz wiem, że niepotrzebnie się tego obawiałam. Wiem też, jaką mam mądrą córkę.

sceny z zycia 10 3 18

Niestety, pech chciał, że Majuszkę dopadła ospa, a my musieliśmy się rozdzielić. Poślubiony z Mają, ja z Maksiem. Pierwsza taka rozłąka. Płakać mi się chciało, kiedy pakowałam Maję. Zostałam słomianą wdową z noworodkiem. Czas tylko dla nas. Postanowiłam to wykorzystać i w całej tej sytuacji odnaleźć jakiś, chociaż najmniejszy plus. Delektowałam się tym czasem, mamy z synem, tęskniąc potwornie za Poślubionym i Mają. Płakałam po kątach słysząc przez telefon płacz Majuszki i rozmyślając, że tracimy taki wspaniały czas.

Wszystko minęło. Jesteśmy razem. Jeszcze bardziej doceniam to, że mamy siebie. Napatrzeć się nie mogę na Poślubionego trzymającego tego małego człowieka. Uwielbiam nasze wspólne spacery. Majuszka jest siostrą idealną. Chociaż widzę jej smutek w oczach, gdy nie mogę być dla niej, kiedy tego potrzebuje. Wiem, że kocha tego małego Chłopca tak samo jak my. Bycie podwójną mamą jest piękne, ale czasami trudne. Musimy zsynchronizować nasze zegary, a właściwie zegar Mai i Maksia. Najpiękniejsze koncerty na fortepianie, wygrywane przez Maję, mają miejsce akurat wtedy, kiedy Maksiu przymknąłby oko. Taka codzienność. Nie zmieniłabym na nic innego.  Łapię każdą chwilę. Bo wiem, teraz już wiem, jak czas szybko mija. Jak z noworodka nagle robi się trzyletnia dziewczynka. Nie wiesz nawet kiedy, a teraz mam wrażenie, że ten czas jeszcze bardziej przyśpieszył.

21 19 15 13 12 10 14 16 23 22 28 27 25pozdrawiam

Zobacz też

  • Lubię podglądać Waszą codzienność. Jesteśmy bardzo podobne, w tym doszukiwaniu się dobrych stron, w celebrowaniu każdej chwili, jakby była tą najważniejszą. Wtedy życie jest jakby pełniejsze, nawet gdy bywa trudne. Teraz jesteście razem i widać jak pięknie wychowaliście Maję. Jest tak ciepła jak Mama, po prostu :) Już wyobrażam sobie jakim małym gentelmanem będzie Maksiu(t) :) Ściskam mocno!!

  • Piękne chwile Kasiu. Trudne, ale piękne. Trzymajcie się cieplutko. :)

  • Pięknie! Już nie mogę się doczekać, aż my będziemy w komplecie! <3

  • Kasia od Blizniakow

    piękna rodzinka :) gratulacje :)

  • Och Kasiu. Pięknie i wzruszająco :)

  • Dominika

    Celebrowanie chwil wyniosłam z rodzinnego domu, a Ty mnie w tym umacniasz, kiedy mam gorsze dni- wtedy wchodzę na Twojego bloga i jeśli nie ma akurat nowego wpisu, wybieram jakiś na chybił trafił z poprzednich lat i już się uśmiecham. Teraz też mam już dwoje dzieci i fajnie, jak będziesz pisała co sie sprawdza z Maksiem- jakie zabawy, jakie rozwijające przedmioty. Pamiętam jak spodobał mi sie Twój pomysł wiązania kolorowych wstążeczek na łóżeczku Mai. Inspiracji nigdy dość :-) serdeczności z Mokotowa i ponawiam pytanie czy dostałaś mojego maila z 16 maja :-)

  • Pierwsze takie… piękne. A ostatnie zdjęcie mnie zachwyciło :)
    Majuszka to śliczna dziewczynka i albo mi się wydaje, albo niezwykle „wydoroślała” ostatnio :)
    A Maksio skrada serca, ot co!
    Buziaki Katjuszko ;*

  • Katarzyna Nowak vel. Katinka

    :-) Tak bardzo się cieszę, że Maja ciepło przyjęła Brata! Teraz już z górki! Całe lato przed Wami! Czas spacerów, pikników, posiłków jedzonych na balkonie, czas zabaw na świeżym powietrzu – nadrobicie te kilkanaście dni rozłąki :-)

  • Po naszych dzieciach spodziewajmy się tylko najlepszego, a one i tak pokażą nam, jak jeszcze lepiej może być :) Całe szczęście już po chorobie i znów możecie być razem, by podziwiać rozwijającą się miłość rodzeństwa :)

    Pozdrawiam!

  • Wspaniałe chwile, niepowtarzalne, dlatego trzeba je łapać całym sercem. :) Mój syn miał roczek, kiedy w domu pojawiła się siostrzyczka i również okazało się, że wspaniale sobie poradził. :)

  • Dzieci potrafią nas nieraz naprawdę zaskoczyć. Najczęściej, to my dorośli przeżywamy jakąś sytuację i obawiamy się jej, bardziej, niż nasze maluchy. A tymczasem one świetnie sobie radzą w nowych okolicznościach.
    Jesteście cudną rodzinką😘 Mam nadzieję, że u mnie też kiedyś pojawi się ten czwarty członek☺

  • Nie mogę się napatrzeć na te małe rączusie i stópki. I uwierzyć, że niedługo też będę takie w domu miała! :)