Lubię tam wracać/Palmiarnia w Gliwicach

11 kwietnia 2016
palmiarnia w gliwicach (3)

Są takie miejsca, do których chcemy wracać i nigdy nie jest tych odwiedzin za dużo. Mam takich kilka. Jestem skłonna się założyć, że i Ty takie masz. Przynajmniej jedno. Palmiarnia w Gliwicach, to takie nasze miejsce. Pełne wspomnień. Jedna z pierwszych randek, kiedy na dworze leżał jeszcze śnieg. Później odwiedziny już z Mają w wózku, a teraz już biegającą. I mimo, że nic się tam prawie nie zmienia wciąż mnie tam ciągnie. 

Na początek coś słodkiego. Co to za przyjemność spacerować z pustym brzuchem! Odwiedzamy „Wisienkę”. Cukiernię, w której czas się zatrzymał. Jak ona różni się od tych nowych, popularnych cukierni. Cudowny klimat. Dla Poślubionego drożdżówka z makiem, Maja wybiera ciepłego loda, nieprzyzwoicie słodkiego! Ja nadal nie potrafię się zdecydować. Wygrywa klasyka – pączek z różą, przepyszny!

palmiarnia w gliwicach (11) palmiarnia w gliwicach (2) palmiarnia w gliwicach (1)

Ośrodki sytości w naszych głowach zaspokojone. Było pysznie i słodko! Kierujemy się w stronę Palmiarni z uśmiechami przyczepionymi do twarzy. Palmiarnia w Gliwicach to nasz stały punkt prawie każdego wyjazdu w nasze śląskie strony. Jesteśmy coraz bliżej. Teraz wystarczy tylko przejść przez park. O! Przebiśniegi! Mijamy dwa lwy i jesteśmy. Kupujemy bilety i wchodzimy w magiczny świat roślin z całego świata! Prawie jak zaczarowany ogród. Lubię ten zapach, ten kolor, to życie, na każdym centymetrze tych kilku szklanych pomieszczeń. Nie mamy czasu delektować się wyglądem każdej rośliny. Tak to jest być rodzicem prawie trzyletniej dziewczynki. Na rośliny Maja tym razem w ogóle nie zwraca uwagi. Podczas tej wycieczki największym zainteresowaniem w oczach Mai cieszy się fauna. Jaszczurki, węże, ptaszki. Ryby! Świetne akwarium! Zdecydowanie ładniejsze i ciekawsze od tego w Gdyni, które w marcu odwiedziliśmy.

palmiarnia w gliwicach (9) palmiarnia w gliwicach (5) palmiarnia w gliwicach (12) palmiarnia w gliwicach (4)palmiarnia w gliwicach (13) palmiarnia w gliwicach (6) palmiarnia w gliwicach (8) palmiarnia w gliwicach (7)

Uwielbiam podglądać radość Mai. Zachwyt, którego powinnam się od niej uczyć. Opuszczamy ogromną szklarnię. Kolejny raz żegnamy się z Palmiarnią w Gliwicach. Kolejnym razem pozna ją nasz mały Chłopiec. Ubieramy kurtki. Naszą wycieczkę kończymy gorącym obiadem u Dziadków / Pradziadków. Najlepszy rosół na świecie z lanym ciastem i gołąbki. Jem ich nieprzyzwoicie dużą liczbę!

palmiarnia w gliwicach (10)

pozdrawiam

Zobacz też

  • Katjuszko, piękne te zdjęcia! Piękny czas :)
    Ja na końcówce ciąży mogłabym jeść puree ziemniaczane i mizerię non stop :D
    Serdeczności :)

    • Katjuszka

      Granato dziękuję! Ja mizerię mogłabym jeść non stop czy to w ciąży, czy nie! Który tydzień u Ciebie?

      • Katjuszko, właśnie skończyliśmy 37. I powiem Ci, że wreszcie nie czuję, że jestem w ciąży :DDD
        I mogę jeść :)
        Tylko mój mąż zbuntował się przeciwko mizerii: „marchewkę z jabłkiem może?” :)

        • Katjuszka

          To już naprawdę niewiele do końca! Na kiedy masz dokładnie termin? :)

          • 27 kwiecień :) Strach miesza się z radością. Ale… nie mogę się Go doczekać :))))

          • Katjuszka

            Mój Bratanek urodził się 27 kwietnia! :)

  • Kama

    Kasiu a byłaś w Egzotarium w Sosnowcu?

    • Katjuszka

      Nie, nigdy nie byłam. Polecasz? :)

  • Dominika

    A mój Franio nadal siedzi, już po terminie i jutro KTG w szpitalu przy Madalińskiego, ciekawe, ile pozwolą jeszcze tak sie toczyć. Skrupulatnie notuję miejsca warte odwiedzenia w Polsce, ludzie latają do Grecji, Maroka, na koniec świata, a mamy tyle wspaniałych rzeczy do obejrzenia u nas. Dlatego chcę najpierw pokazać moim dzieciom Polskę i różne ciekawostki. W naszym kraju. Ale Twoja Majuszka urosła. Chce mojemu Jasiowi dać plecaczek, ciekawe, czy bedzie nosił :-)

  • Kasia

    Ja też polecam, warto zajrzeć :) Jedno i drugie miejsce bardzo lubimy :)

    • Katjuszka

      :)

  • Gliwice – Moje Miasto!
    A palmiarnia równie często i przez nas odwiedzana. Tosiak mówi „Pawilony” :)

    • Katjuszka

      :)

  • Ale pięknie :). Nasza Poznańska już swoje lata ma i niestety nic tam się nie dzieję w kierunku odnowienia, więc zbyt pięknie nie jest, ale lepsze to niż nic.
    Ja uwielbiam powietrze w palmiarniach :).

    • Katjuszka

      Też lubię to powietrze! :)

  • Blueberry

    Moje miasto i jedno z moich ulubionych miejsc <3 Od wyprowadzki z Gliwic tam nie byłam. Muszę koniecznie się przejść :)

    • Katjuszka

      Nie wiedziałam, że aż tyle Czytelników Kantorka jest z Gliwic! :)

  • LunaM

    Jakoś mam wrażenie, że Mai jadłospis to 90% słodyczy…a to jeszcze taki maluszek..taka moja skromna opinia.. pozdrawiam.

    • Katjuszka

      Jest wręcz przeciwnie. :)