Sceny z życia 6/2016

21 marca 2016
sceny z życia (5)

Wierci się i kręci. Jej stopy lądują na moje twarzy. Zaraz później ta malutka rączka. Otwieram oczy. „O mamusia jus nie spisz, jus dzien”. 6.30. To nasza godzina. Odkąd jest Majuszka, nasz przeciętny dzień zaczyna się właśnie o tej porze. Zaraz po tym jak otwieram oczy, czuje, że budzi się i Maksiu. Dzień dobry moje kochane Dzieci!

Z rozwichrzonym włosem, w piżamie idę do kuchni. Automatycznie wyjmuję z lodówki mleko i przygotowuję kakao. Taka już tradycja. Ciekawe czy Maja swoje dzieciństwo będzie kojarzyła z tym kakao? Niedziela. Niespiesznie ją rozpoczynamy. Trochę bajek, czytania. Na śniadanie jak zwykle jajko. Tym razem na twardo. Nie dopilnowałam czasu. Kolejna herbata. A później palma w dłoń. Niedziela Palmowa. Odkąd jestem mamą, wszystkie te uroczystości mają podwójne znaczenie. Maja myśli, że palemka to parasol. Całą drogę do Kościoła trzyma nad głową i mówi kap, kap.

sceny z życia (2) sceny z życia (8)sceny z życia (1)sceny z życia (5) sceny z życia (7)70

Ale zimno! A dzisiaj pierwszy dzień astronomicznej wiosny! Gdzie jesteś? Chodź już tutaj do nas! Na rozgrzanie miseczka gorącej zupy. 13. Czas na zebranie sił. Maja ucina sobie z Poślubionym drzemkę. Ja wkładam kurczaka do piekarnika, którego zapach kojarzy mi się z niedzielą. Obierając ziemniaki wspominam wczorajszy pierwszy w moim życiu Baby Shower. Jakie cudne popołudnie! W doskonałym towarzystwie. Zamarzyłam o swoim. We wtorek wchodzimy w 29 tydzień. Już! Kiedy? Jeszcze tak niewiele i nasz Chłopiec będzie już z nami!

28tc sceny z życia (4)

Za tydzień Wielkanoc! W wolnej chwili spisuję listę rzeczy, które muszę do Świąt zrobić. Piszę listę zakupów i ustalam co będziemy jedli. Skreślam rzeczy, które już załatwione. Rzeżucha powoli rośnie na parapecie w kuchni. Pachnie też zakwasem na żurek. Kartki do wysłania prawie gotowe. Przybywa też prac z twórczych podwieczorków Mai w moim towarzystwie.

sceny z życia (6)sceny z życia (9) sceny z życia (10) sceny z życia (11) sceny z życia (12)

Reszta niedzieli moja leniwie. Nic nam się nie chce. Oglądamy bajki, więcej niż norma przewiduje. Przykryte kocem, razem z Mają śpiewamy piosenki o Kubusiu. Poślubiony leczy swoje przeziębienie. Na deser wczorajsze ciasto i kolacja też taka na szybko. Czasami tak trzeba. Polenić się. Złamać kilka zasad. A zaraz później położyć się do łóżka z uśmiechem na twarzy. Niedzielę kończę kolejną przeczytaną książką. A jak Wam minęła?

pozdrawiam

Zobacz też

  • Ewelina

    Jakie to wszystko poukładane i bez pośpiechu. Radosne życie. Takie zaplanowane i pozytywne. Zazdroszczę tego spokoju i harmonii. U mnie wszystko ale w tempie 10 razy szybciej i więcej. I inaczej się wypoczywa i wspomina taki poukładany dzień. Pozdrawiam.

    • Katjuszka

      Nie zawsze jest spokój i harmonia, jednak bardzo staram się o to dbać. To taki mój klucz do sukcesu. Wtedy jest o wiele łatwiej i przyjemniej, przynajmniej dla mnie.

  • piękne zdjęcia. Przypomniałaś mi, że miałam posadzić rzeżuchę, a ja wciąż przed komputerem.

    • Katjuszka

      Mam nadzieję, że już posadziłaś :)

  • Przepiękne zdjęcia! A te dziecięce ogrodniczki są cudowne :)

    • Katjuszka

      Też się nimi zachwycam i nie mogę się doczekać, kiedy nasz Chłopiec będzie je mógł ubrać. :)

  • Monika

    Kasiu, co teraz czytasz?

    • Katjuszka

      Jeszcze nic nowego nie zaczęłam. Dzisiaj się pewnie zdecyduję. :)

  • J.

    Jak ja uwielbiam do Was zaglądać!!! Czuć, że Święta tuż, tuż…

    • Katjuszka

      A jak ja uwielbiam, że Wy zaglądacie! :)

  • Angelika

    Mieliście wspaniała niedzielę. :) Ja swoją spędziłam w pracy od 6 do 14, a Kubuś był u dziadków. Ale po mojej pracy też spędziliśmy ją leniwie, oglądając bajki, czytając, przytulając się i kolorując.

    Miłego dnia. :*

    • Katjuszka

      Taki czas po pracy docenia się podwójnie! :)

  • Kasiu piękne zdjęcia, piękna niedziela. Błogo mi się zrobiło. Cieszę się, że polubiłaś się z akwarelami, kartki świetne! Uściski

    • Katjuszka

      Polubiłam się z nimi dzięki Tobie! Moja inspiracjo! :)

  • Kama

    Cieszę się, że jest Was więcej w Internecie. Częstsze wpisy, więcej zdjęć na Ig:) Uwielbiam do Was zaglądać, bije od Was taki spokój. Wszystkie te blogi teraz są przesycone wpisami sponsorowanymi, a u Was taka cudowna normalność. Rozumiem, że jesteś już na L4, a Maja chodzi jeszcze do przedszkola, czy siedzi z Tobą w domu? I jeszcze jedno, bardzo mnie nurtuje, co dostanie Poślubiony? Bo ja tam widzę „buraki”;)

    • Katjuszka

      Tak jestem teraz na L4 i staram się jak najlepiej wykorzystać ten czas, przed pojawieniem się na świecie Maksymiliana. Maja chodzi do przedszkola. Mało tego, ostatnio jest na mnie zła, kiedy przyjdę po nią wcześniej! A co dostanie Poślubiony? Buziaka! I pewnie jakiegoś zająca z czekolady. :)

  • Dominika

    Subtelnie,wiosennie i pięknie. Korzystaj z wolnych chwil i relaksu, ja cały czas na wysokich obrotach i dziś dopadła mnie po raz pierwszy niemoc, spina sie brzuch i ledwo żyję, a to już 38 tydzień. Teraz kakao i drożdżówka z serem plus Twoje sceny z życia. I cieszę się, że często piszesz, bo w czerwcu i lipcu pewnie bedzie wypisów troszkę mniej. Ale potem zobaczymy Twojego Małego Księcia :-)

    • Katjuszka

      Też się cieszę, że mam więcej czasu na pisanie tutaj. Że mam większy kontakt z Wami! Tak jak napisałaś w czerwcu, czy lipcu, a pewnie i w późniejszych miesiącach będzie mnie tutaj znacznie mniej, chociaż mam nadzieję, że te 2 – 3 wpisy w tygodniu uda mi się opublikować. A Ty korzystaj z tych ostatnich dni, które przed Tobą!

  • Kasiu, mam podobne refleksje. dzieci ożywiają każdą rodzinę a święta zyskują inny wymiar.
    U nas w niedziele rano podobnie – jajka ;)

  • Kasiu, ciąża Ci służy – wyglądasz cudownie. Ah no i marzy mi się, aby mój Julek tak lubił kakao, bo ja uwielbiam, ale on – ani trochę… I taka samotna w tym piciu jestem ;)