Witaj Nowy Roku

3 stycznia 2016
3

Nowy Rok przyszedł do nas w całkiem zwyczajnych warunkach. Ciepłe piżamy, szlafroki, grube skarpety, kapcie. W kieszeni szlafroka paczka chusteczek. W kubeczkach bezalkoholowy „szampan”. Tak zwyczajnie jeszcze nigdy nie było, ale kto wie, może to zwiastun tego, jaki ten rok będzie piękny. Bo za mną chyba jeden z lepszych powitań Nowego Roku. 

No i jest. 2016. Póki co mroźny i słoneczny. Jakoś wyjątkowo nie mam żadnych postanowień. Zmieniłam je na marzenia, które kolekcjonuję w głowie i nikomu ich nie zdradzę. Chciałabym przeczytać więcej książek, obejrzeć więcej filmów z Poślubionym, upiec więcej pysznych ciast, czerpać więcej z każdego dnia, kochać bardziej Poślubionego, być jeszcze bliżej Mai. Bardzo chciałabym, żeby ten rok był taki od serca i dla serca. Nasz. Będzie wyjątkowy, to już wiemy. W czerwcu będzie nas więcej. Ciekawa jestem jak to będzie. Czasami mam pietra. Czasami nie mogę się doczekać. Chciałabym, żeby Maja w tym wszystkim nadal czuła się najbardziej kochaną dziewczynką na świecie. Chciałabym być bardziej świadomą swoich wartości kobietą. Chciałabym też być więcej tutaj, tak zagospodarować czas by kilka razy w tygodniu móc do Was pisać. Chciałabym, żeby Was wciąż interesowało co u nas. Chciałabym wiele rzeczy. Chciałabym żeby to był dobry rok dla mnie i dla Was. Szczęśliwego Nowego Roku!

465 2

pozdrawiam

Zobacz też

  • Kasia

    Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) ja również czekam na drugiego Skarba, pojawi się prawdopodobnie w maju :)
    i na pewno będę zaglądać na Twojego bloga :)

    Pozdrawiam :)

    • Katjuszka

      Majowy Skarb! Jak moja Majuszka! Jak się czujesz? :)

  • Dominika

    Na pewno i ja będę zaglądać, nadrobiłam juz całe archiwum od samego początku :-) szkoda tylko, że nie ma już wpisów z serii Do brzucha malucha. Pisz co przeczytałaś, co Cię zainspirowało lub wzruszyło- po prostu nie zmieniaj się. A tym fajniej mi się czyta, bo też czekam na drugiego bąbla, drugiego synka, jak pisałam, termin na początek kwietnia. Ten rok na pewno będzie dla nas wyjątkowy :-) poza tym motywujesz mnie do robienia lepszych zdjęć i uważniejszego celebrowania codzienności :-) dziękuję :-)

    • Katjuszka

      Czyli razem czekamy na nasze Maleństwa! Jak się czujesz? :)

      Wpisy „Do brzucha malucha” już są troszkę nieaktualne. W tygodniu Maja je w przedszkolu, a kiedy jesteśmy w domu posiłki wyglądają tak jak nasze. Jednak chcę ruszyć z serią „W kuchni z Mają” i pokazać, że z prawie trzylatką możliwe jest przygotowywanie pysznych posiłków. Daj znać co o tym myślisz. Chcę też wrócić do Scen z życia bo ostatnio coraz mniej robię zdjęć, a to zawsze motywuje. :)

  • Kama

    Tak, tak chcemy Sceny z życia. I zdjęcia brzuszkowego. I inspiracje co czytasz, oglądasz. I co lubi ubierać ciężarna Kasia. I cykl z Mają w kuchni jak najbardziej. A ja mam pytanie, jak Majka była maluszkiem takim ok 7 miesięcznym to pewnie jej gotowałaś. Gdzie kupowałaś warzywa i mięso? Miałaś jakieś ekologiczne, od kogoś ze wsi czy zwykłe z targu?

    • Katjuszka

      Myślałam o wpisach co lubię ubierać w ciąży! Na pewno się pojawi.

      Majuszka 7 miesięcy miała w okresie zimowym. Nie miałam zaufania do warzyw bazarowych, dlatego kupowałam po prostu warzywa mrożone. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie, tym bardziej, że jest ich naprawdę spory wybór. Mięso kupowałam w mięsnym sklepie, zawsze tym samym, panie mnie znały i zawsze mówiły czy coś jest dobre, albo złe. Tak samo było z rybką.

  • Katjuszko, jak ja lubię jak piszesz. lubię Twoje spojrzenie na codzienności, to czym się z nami dzielisz. to nie tylko piękne, ale takie czułe, człowiek uśmiecha się pod nosem. trzymam mocno kciuki za Was :-) a każdy post przyjmę z radością – dziękuję za nie!

  • Justyna

    Witaj Kasiu w Nowym Roku! Niech będzie taki, jakiego go sobie wymarzysz!!!
    Twoja lista „chcę” jest dość długa i niech powoli poszczególne pozycje się ziszczają.
    Z pozycji czytelnika chciałabym, żeby było Ciebie więcej. Każdy twój pomysł od razu wywołuje „TAK”. Jednak jestem też mamą (co prawda pojedynczą), pracującą mamą i wiem, że czas tylko dla Ciebie i dla Rodziny jest bardzo ważny więc życzę Ci dodatkowo, żebyś nigdy nic na siłę nie robiła, nie kosztem bliskich… my na wpisy poczekamy :) Rodzina najważniejsza (ale przecież Ty to wiesz)!!! Zaglądając do Ciebie, zawsze robię rachunek sumienia z bycia Mamą. Motywujesz do działania gdy brak już sił a codzienność przytłacza. Dlatego bądź z nami na tyle na ile pozwoli Ci czas, bo nawet jeden krótki wpis jest ważny.

    Pozdrawiam ciepło w ten mroźny dzień.
    J.