o kantorku słów kilka.

24 maja 2011
Początki są trudne. Chyba każdy ma to samo odczucie zaczynając cokolwiek, gdziekolwiek i z kimkolwiek. Jestem Katjuszka i dzisiaj o godzinie 22.43 to właśnie ja zaczynam pisać w moim kantorku. Kantorku? Tak bo to rodzaj kanciapy, małego pomieszczenia w którym chcę poukładać wszystko co lubię. Pamiętam jak Pani w przedszkolu straszyła „kto będzie niegrzeczny pójdzie do kantorka!”. W ciemnościach kantorek budził strach, ale jak tylko żarówka zaczęła się rozgrzewać stawał się kopalnią skarbów. Plastelina, modelina, kredki, farby, zabawki, pieczątki (moje ulubione), wszystko. Gotowanie, malowanie, oglądanie, lepienie, słuchanie i czytanie zapełni mój osobisty kantorek. Pozostaje mi jedno pytanie, zaczytacie się? 

Pozdrawiam!
Katjuszka.

Zobacz też

  • Zaczytałam się i przeczytałam cały. Mąż już kilka razy przez sen szukał mnie w łóżku. Jak ja jutro wstanę odwieźć synka do szkoły.
    Czekam na nowe wpisy i serdecznie pozdrawiam całą miłą rodzinkę!
    Iza

  • I ja się zaczytałam. :) Zaczęłam od "o tekturze falistej" i skończyłam tutaj. Co chwilę "Starszy post" i nawet nie wiem kiedy to zleciało.
    Z chęcią będę zaczytywać się dalej. :-)
    Pozdrawiam!