Dawno się nie widzieliśmy

8 lutego 2018
dawno się nie widzieliśmy (11)

Dawno się nie widzieliśmy. Kiedyś, gdzieś usłyszałam, że nie powinno się tak zaczynać wpisu. Nie powinno się tłumaczyć z naszej nieobecności. Ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Przecież ktoś tu na mnie czekał. Ty na pewno czekałaś, a ja miałabym tak po prostu, po tylu tygodniach zacząć pisać, jakby nigdy nic? Dlatego zapraszam Cię dzisiaj na kawę lub herbatę, co wolisz. Poczęstuję ciastem i opowiem co u mnie.  Czytaj więcej…

Czerwony notatnik z zachwytami

26 listopada 2017
22.11 (21)

Mam taki swój czerwony notatnik. Pewnie wstydziłabym Ci się go pokazać. W środku panuje chaos i tylko ja sama wiem co, gdzie i dlaczego. To taki zeszyt, gdzie swoje pomysły zapisuję w słowa i gdzie zbieram swoje zachwyty. Niektóre tylko dla mnie, ale z wieloma tak bardzo chcę się z Tobą podzielić. Może już je znasz, może nie, ale szkoda, żeby były zamknięte tylko w tym czerwonym notatniku zamykanym na gumkę.  Czytaj więcej…

Jesienią góry lubię najbardziej

23 listopada 2017
16.20.11.2017_ustron i wizyta u dziadkow  (106)

A gdybym tak spróbował pobiec w górach? Usłyszałam pewnego poranka od Poślubionego, próbując się obudzić nad miseczką z owsianką. Góry? Jak ja lubię góry jesienią! I jak dawno marzyłam o takim weekendowym resecie. Jedziemy!  Czytaj więcej…

Ulepszacze codzienności

13 listopada 2017
niedzielne zachwyty

Jesień, kolorowa, słoneczna jest piękna, ale kiedy przychodzi połowa listopada, aura za oknem trochę się zmienia. Robi się szaro buro i ponura. To ten moment, kiedy mówię sobie byle do pierwszego śniegu, byle do marca. Potrzebuję dodatkowych porcji energii na start dnia. Mam kilka takich zachwytów, które działają podobnie jak poranna kawa.

Czytaj więcej…

Jeszcze bardziej doceniam codzienność

9 października 2017
DSC_0400

Chyba nigdy w moim 29- letnim życiu, nie miałam tak napiętego grafiku jak teraz. Nigdy nie działo się tyle ile właśnie się dzieje. Nie, nie będę Ci narzekać! Spełniam swoje marzenia. A przez to, albo dzięki temu, że mam wrażenie, że moja doba skurczyła się do kilku godzin, doceniam jeszcze bardziej te małe rzeczy w mojej codzienności. Rano zapach owsianki. Radość Maksa, który całym sobą chłonie jesień. Chwile, kiedy razem z Mają malujemy to co tylko przyjdzie nam na myśl.

Czytaj więcej…